Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alice. Pokaż wszystkie posty

10 sie 2018

Alice odchodzi!

Żegnamy Alice Davai, postać gracza Ross!

2 sie 2018

Od Alice

Jak zwykle o 8 nad ranem obudziła mnie Pallas. Otworzyłam oczy i ukazała mi się słodki pyszczek Pallas mówiący wstawaj do roboty. Uśmiechnęłam się i pogłaskałam ją za uszkiem.
- Dzień dobry Pall - odparłam zaspanym jeszcze głosem.
Po chwili kotka zeszła ze mnie a ja mogłam wstać i usiąść na łóżku. Patrzyłam na terrarium mojej małej złośnicy. Wstałam i rzuciłam jej świerszcza. Spoglądałam jak wychodzi ze swej jamy i od razu szybką akcją łapie żywego jeszcze świerszcza.
- Dzień dobry i smacznego - odparłam do pająka.
Poszłam w stronę łazienki. Przejrzałam sie w lustrze i się uśmiechnęłam.
Pallas wskoczyła na koszyk z praniem i mnie pilnowała. Umyłam twarz i skorzystałam z toalety. Wróciłam później do sypialni by wziąć ciuchy. Spojrzałam przez okno by sprawdzić jaka jest pogoda. Była dość ciepła wiec postanowiłam ubrać się w spódniczkę.
Okulary założyłam na razie na głowę by mi nie przeszkadzały. Zeszłam na duł i gdy miałam wyjść Pallas miałka.
- Nie mogę cię wziąć przecież wiesz.
Wyszłam zamykając na klucz dom. Spojrzałam jeszcze czy na pewno zabrałam torebkę. Bo jak wiadomo głowę gdzieś zawszę gubię. Ruszyłam na autobus. Zawszę jak jechałam rano po materiały musiałam zajść do kawiarni nieopodal , gdzie je kupowałam. Robili tam pyszną kawę ze świeżo mielonych ziaren. Mieli różnego rodzaju kawy z rożnych krajów.
Gdy weszłam od razu sprzedawca mnie poznał.
- Alice jak miło cie widzieć- uśmiechnął się.
Właścicielem kawiarni był starszy już pan. Może miał 60 na karku ale jego kawa była wyborna. nazywał się Jeremi. Miał 2 synów. Jego zona zmarła dawno temu. Jeden z synów wyjechał do europy a drugiego uczy kawy by kiedyś to on przejął kawiarnie. Jego syn co został na imię ma Sam. Często się spotykamy w kawiarni jak i poza nią. Jest moim dobrym przyjacielem.
- Witam proszę pana - uśmiechnęłam sie do starszego pana
- Sama nie ma pojechał po ziarna. Jaką wiec dziś kawę chcesz spróbować ?- spytał się mnie łagodnym tonem
Rozejrzałam sie po półce. Tanio miał kawę. Ciągle jak do niego przychodziłam mówiłam mu by zwiększył cenę bo za tak wyśmienitą kawę można więcej płacić. Lecz on nie chciał. Mówił że chce by jego kawa dawała uśmiech ludziom nawet biednym więc jego kawa musi być taka tania.
Uwielbiał patrzeć jak ludzie po spróbowaniu jego kawy uśmiechają się. Nawet jakby przyszedł tu najpoważniejszy prezes uśmiechnąłby się również.
- Poproszę dziś kawę z Brazylii - odpowiedziałam i usiadłam przy stoliku.
Chwilkę czekałam i starszy pan przyniósł mi kawę w filiżance.
Codziennie gdy przychodziłam wymyślał nowe wzory. Również jak klient sobie życzył coś innego to tworzył. Był artystą.
- Znów mnie pan zaskoczył - uśmiechnełam się
- Nie chce cie zagadywać dziecko bo wiem że musisz szybko wypić kawę ale proszę przyjdź na moje urodziny w sobotę.
- Oh, to będzie zaszczyt proszę pana.
- Cieszę się że się zgodziłaś dziecko.- Starszy pan uśmiechnął się ciepło.
Po chwili poszedł za ladę bo kolejka po kawę nie była mała. Gdy skończyłam pić i delektować się kawą. Zapłaciłam i wyszłam. Była już 10. Wskoczyłam do sklepu obok po materiały i guziki. Wracając na przestanek autobusowy z pełnymi torbami wpadłam na kogos i wszystko mi wyleciało.
- Przepraszam najmocniej nie widziałam pana - odparłam i zaczełam szyko zbierać rzeczy.

Ktoś coś ?

30 lip 2018

Alice Davai

Na zdjęciu: Nie wiem niestety.
Motto: "By­wa, że tyl­ko człowiek, który stra­cił wszys­tko, pot­ra­fi ob­da­rować Cię naj­cenniej­szym skarbem."
Imię: Alice
Nazwisko: Davai
Wiek: 25 wiosen
Data urodzenia: 12.07
Płeć: Kobieta
Miejsce zamieszkania: Jej dom mieści się na osiedlu gdzie znajdują się same bliźniaki.Nie stać jej na nic większego dlatego mieszka w połówce. Na parterze jest kuchnia (mała, przestronna). Później jest jadalnia z salonem. Schody które prowadzą na pierwsze piętro są na wprost drzwi do kuchni. Na górze jest łazienka. Nie mogłoby zabraknąć królestwa Alice. Na piętrze znajduje się jeszcze jeden pokój, który jest zawsze zamknięty. Alice nazywa pokój laboratorium.
Orientacja: Heteroseksualna
Praca: Szyje zawodowo suknie. Ma firmę"Axwell". Czasem też uda jej się uszyć dla gwiazd.
Charakter: Alice jest nieśmiała na początku. Bardzo nie ufa ludziom. Dlatego wybrała prace idealną by nie widzieć ludzi. Pracuje w domu co jest dla niej perfekcyjne rozwiązanie. Tylko tam dostaje pomysłów czasem pomaga jej w tym jej zwierzęta a czasem musi powisieć na suficie by wpaść na jakąś kreacje. Jej strach przed ludźmi wyniknął z tego ze ojciec maltretował ją, a dzieci w szkole znęcali sie psychicznie. Gdy ją się blizej pozna jest miła oraz sympatyczna. Nawet umie być wesoła. Wtedy częściej można u niej zobaczyć uśmiech. Jest uparta do tego stopnia że się nie poddaje nigdy. Idzie w zaparte albo wygra albo nie odpuści. Kocha zwierzęta. Umie dochować tajemnicy. Nigdy jeszcze nie miała prawdziwego przyjaciela ani przyjaciółki.Ma bardzo rozbudowana i bujną wyobraźnię dlatego czasem buja w obłokach. Jest niestety zapracowania i pracuje nieustannie, gdyż praca sprawia jej przyjemność. Lubi zaczynać poranek od kubka kawy świeżo zmielonej. Zawsze jest skryta do nowo napotkanych osób i odnosi się do nich z dystansem. Od razu nie poda o sobie żadnych informacji musi minąć trochę czasu. Nie lubi kłamstw wierzy w to że gdy powie się prawdę zamiast kłamiąc to będzie mniej bolało niż gdy ktoś skłamie. Nie lubi nachalnych podrywów są dla niej obleśne i szybko ucieka od takich osób. Lubi przebywać sama i słuchać muzyki. Czasem można ją spotkać jak biega. Nie używała nigdy aplikacji typu Snap, Twitter, FB. Gdy ktoś ją zrani może się skończyć dla niej to źle jak przy małych drobiazgach już się rozkleja i wpada w depresje a co przy większych. Nie miała jeszcze problemu z myślami samobójczymi ani do samookaleczenia się. Kocha pomagać jak tylko może ludziom w potrzebie.
Aparycja|
- wzrost: 172 cm.
- waga: 58kg
- opis wyglądu: Szczupła sylwetka. Zawsze wymyśla własną modę w którą się ubiera. Brązowe włosy oraz oczy. Jest wysportowana.
- pozostałe informacje: Ma blizny na plecach.
- głos: Selena Gomez
Historia: Przez to, że ojciec ją katował ma blizny które się nie zagoiły. Matki niestety nie poznała. Dzieci w szkole dokuczały jej gdyż uczyła się bardzo dobrze. Za każdą ocenę mniejszą niż 5 ojciec katował ją aż krwawiły jej plecy. Znęcał nad nią się aż do 18 roku życia. Później sama usamodzielniła się. Niestety zanim znalazła prace pracowała jako pomocnica u rożnych projektantów. Gdy zebrała pieniądze by otworzyć firmę sama zaczęła szyć. Niestety klientów miała mało. Ale z czasem jej firma się rozwinęła. Przeniosła się wiec tu do tego miasta i została tutaj.
Rodzina: Żyje tylko ojciec - Frank Davai.
Partner: Brak
Potomstwo: Nie ma
Ciekawostki: Jest uczulona na truskawki i orzechy wszystkie. Kocha watę cukrową! Kocha muzykę oraz fotografię. Również niedawno pokochała Rosję i język. Umie również inne języki takie jak: francuski, hiszpański, japoński i rosyjski. Nie ma prawa jazdy. Nie ma żadnego nałogu.
Zwierzęta: Aktualnie posiada tylko 2 zwierzęta. Pierwszy z nich to młoda samica Poecilotheria Metallica która mieszka w terrarium koło łóżka Alice. Często Alice bierze ją na ręce lub na łóżko jak pracuje przy laptopie, wtedy samica wtula się w kołdrę i przytulnie śpi sobie. Do Alice jest potulna lecz do innych jest istnym diabłem. Niestety Poecilotheria nie są jadowite mocno i ich ugryzienie tylko mocno (w luj) boli. Drugi zwierzak Alice to kotka o imieniu Pallas jest w wieku około 2 lat. Jest kotem rasy Bengalskiej. Jest bardzo żywiołowa jak i towarzyska oraz ciekawska. Nie wykazuje agresji do obcych ludzi. Ale jest dość nieufna, obcych traktuje z dystansem i potrzebuje czasu, aby ich zaakceptować. Niezwykle inteligentna, wiecznie skora do zabaw, towarzyszy we wszystkich czynnościach domowych, nie wyłączając sprawdzania zawartości zmywarki, kosza na śmieci czy temperatury garnka stojącego na piecyku.
Pojazd: Jeździ tramwajami i autobusami.
PD: 30
Kontakt: Ross