Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Selene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Selene. Pokaż wszystkie posty

5 lip 2018

Olivier, Selene oraz Blair odchodzą!

Z dniem dzisiejszym żegnamy trzech mieszkańców Avenley River - Oliviera Black, Selene Donelly oraz Blair Salvadore. Przyczyną jest decyzja autorki, fabularnie postacie pozostają w mieście.


11 cze 2018

Od Selene CD. Alexaviera

Uśmiechnęłam się delikatnie. Łatwo było zauważyć, że chłopak nie przepadał za dotykiem. Spojrzałam na zegarek, byłam spóźniona! Szybko pożegnałam się z Alexavierem i pobiegłam w stronę schroniska. Kiedy dotarłam, przy wejściu stała rodzina rozmawiająca z Ellie, moją przyjaciółką. Szybko dołączyłam, zakładając koszulkę którą dostałam, w dniu kiedy się zgłosiłam.
     - Dzień dobry, jestem Selene i pokażę państwu naszych małych podopiecznych. Na pewno któryś z nich skradnie wasze serca - Wyrecytowałam formułkę, po czym zabrałam rodzinę do pokojów z zwierzakami. Muszę przyznać, że nieco irytował mnie ich syn. Widocznie bliżej mu było do pełnoletności niż dalej, chłopak ciągle stał za blisko mnie. Jednak, byłam nauczona nie reagować na takie zachowania. Ostatecznie, wybrali szczeniaka Labladora, pożegnałam się i z rodziną i z psiakiem, po czym wyszli.
Ja sama po trzech godzinach spędzonych na opiece, usiadłam w małym pokoju gdzie zawsze piliśmy kawę. Śmialiśmy się, opowiadaliśmy co u nas słychać, jednak ja słowem nie wspomniałam o chłopaku którego poznałam. Wydawało mi się, że wolałby abym o nim nie mówiła obcym dla niego ludziom, zwłaszcza, że ja sama byłam dla niego obca.
Kiedy wyszłam z schroniska, usłyszałam porządną dawkę przekleństw, odwróciłam się po czym zobaczyłam jakąś kobietę, krzyczącą na Alexaviera. Nie znałam go prawie, oprócz jego imienia, podbiegłam do nich.
     - Przepraszam, dlaczego pani tak krzyczy? - Zapytałam, stając między tą dwójką. Kobieta zmroziła mnie wzrokiem. Poczułam dreszcz przechodzący po plecach.
     - Ten mężczyzna, ukradł mi portfel! Miałam tam pieniądze na rachunki! - Spojrzałam przez ramię na chłopaka, nie chciałam uwierzyć, że mógł coś ukraść, ale dla świętego spokoju wyjęłam z swojego portfela trochę pieniędzy, po czym wręczyłam kobiecie. Ta tylko coś mruknęła pod nosem, po czym grożąc nam odeszła. Zanim znikła za zakrętem, usłyszałam krzyk:
     - Następnym razem, radzę uważać, znam karate! - Kiedy krzyk zniknął, przestałam powstrzymywać śmiech. Śmiałam się tak głośno, że aż zabolał mnie brzuch. Po chwili otarłam oczy, ze śmiechu zaczęłam płakać.
Alexavier?

6 cze 2018

Od Selene CD Christiana

Trzymając na twarzy cwany uśmiech, patrzyłam jak barman widocznie popisywał się swoimi zdolnościami. Śmieszył mnie, dla mnie coś takiego było normalnością więc, szybko wyjęłam telefon i zaczęłam przeglądać zdjęcia. Musiałam przyznać, że był dobry. Kiedy postawił przede mną shota, uśmiechnęłam się po czym rzuciłam mu trochę pieniędzy, z słowami "napiwek" po czym wypiłam jednym ruchem. Zaraz potem. wyszłam z tamtego miejsca.
Szłam ulicą, nie bałam się bo za chwilę miał podjechać po mnie brat. Słuchałam Seleny Gomez, często śmiano się, że nasze imiona brzmią podobnie. W jednym momencie, poczułam jak ktoś łapie mnie za ramię, przerażona podskoczyłam sięgając do torebki po gaz pieprzowy, zdążyłam jednak zauważyć, że to ten barman. Westchnęłam
- Nie uczyli aby się nie skradać za kobietą!? - Krzyknęłam na tyle głośno, że ludzie na ulicy się obracali aby na mnie spojrzeć.
Christian?
(Przepraszam, nie miałam pomysłu XD)


Kelly: Opowiadanie nie liczy co najmniej 200 słów, proszę o zmianę!

3 cze 2018

Od Selene

     Otworzyłam oczy w momencie, kiedy tak znienawidzony dźwięk budzika wyrwał mnie ze snu. Usiadłam na łóżku przecierając oczy. Dalej nie mogłam się przyzwyczaić, że nie mieszkam z rodzicami, a z Olivierem w olbrzymim apartamencie. Położyłam się ponownie, zatapiając w górze poduszek. Sięgnęłam po telefon, przejrzałam wszelkie media społecznościowe, oraz zerknęłam na YouTuba, po czym sprawdziłam szybko swój plan dnia. Od jedenastej miałam zaplanowaną pomoc z schronisku, potem siłownia a wieczorem szłam do pracy na nocną zmianę. Dopiero wtedy, zdałam sobie sprawę, że w mieszkaniu jest cicho. Za cicho. Wstałam i owinęłam się szlafrokiem.
     - Olivier? - Krzyknęłam, ale nikt mi nie odpowiedział. Zajrzałam do jego pokoju, pościel wyglądała, jakby nikt na niej nie spał, jednak znałam swojego brata, w sypialni Oliviera zawsze był porządek. Czasem nawet specjalnie mu śmieciłam, gdy byłam młodsza aby miał co robić. Zeszłam powoli na dół. - Olivier?
     Rozejrzałam się po mieszkaniu. Pusto. Moją uwagę przyciągnęło śniadanie leżące na stole, jeszcze ciepłe. Szybko się zorientowałam, że Olivier zapewne wyszedł z domu. Zjadłam śniadanie zostawione przez Oliviera, po czym pobiegłam na górę aby się ubrać. Zdecydowałam się na czarną spódnicę przed kolano, białą koszulkę z ramiączkach oraz zwykłe, czarne sandałki. Włosy związałam w koński ogon. Patrząc na telefon, dosłownie spanikowałam. Skoro Oliviera nie było, musiałam jechać autobusem, a do spotkania zostało mi zaledwie pół godziny. Łapiąc bluzę wybiegłam z mieszkania, zamykając je, spotkałam sąsiadkę. Była to młoda kobieta, mężatka, która zawsze gdy mnie widziała, wydawała się zabijać mnie wzrokiem. Rzuciłam jej szybkie "Dzień dobry" po czym zbiegłam schodami na dół.
     Nie padało, na szczęście! Biegłam na przystanek jakby ktoś mnie gonił, już słyszałam pytania Oscara, który zajmował się schroniskiem. Martwił się o mnie, sądził, że jestem przepracowana jednak, moim skromnym zdaniem, doskonale sobie radziłam. Kiedy wybiegłam z osiedla, zauważyłam na horyzoncie mój autobus. Zdążyłam w ostatniej chwili, autobus podjechał w chwili kiedy ustawiłam się jako pierwsza aby wejść do środka.
     Usadowiłam się w swoim ulubionym miejscu po środku autobusu, założyłam słuchawki po czym wpatrzona w okno słuchałam swojej ulubionej piosenki, "Roar" Katty Perry. Zauważyłam, że tutaj, życie biegnie nieco wolniej niż w moim rodzinnym mieście, mimo, dało się czuć to, że każdy się gdzieś śpieszył. To prawda, że miasto zmienia ludzi. Ja sama, nigdy się nie śpieszyłam, aż do przeprowadzki.
***
     Kiedy autobus zatrzymał się na moim przystanku, zabrałam rzeczy i wysiadłam wraz z kilkoma innymi osobami, ale, oczywiście to ja miałam wielkie szczęście. Moja bluza zaczepiła się o wystający gwóźdź, przez co zaskoczona poleciałam dosłownie w dół upuszczając telefon, oraz torebkę. Wszystko się wysypało, a moja bluza się podarła. Zdjęłam ją i obejrzałam.
     - Typowe, w końcu chińskie ubranie - Westchnęłam po czym zaczęłam zbierać swoje rzeczy, aż nagle usłyszałam nad sobą czyjś głos. Podniosłam głowę, jednak nie mogłam dostrzec twarzy tej osoby, przez słońce które mnie oślepiło.
     - Poczekaj, pomogę ci
Ktosiu?

2 cze 2018

Selene Donelly

Na zdjęciu: Zdjęcie z Pintresta, nie wiadomo kto na nim jest.
Motto: Życie nie opiera się tylko na pomaganiu, czasem trzeba być samolubnym.
Imię: Selene, imię na cześć zmarłej babci dziewczyny, Selene odziedziczyła po niej urodę.
Nazwisko: Donnelly, nazwisko jak nazwisko. Niczym się nie różni od innych. Może poza tym, że to właśnie Selene je nosi.
Wiek: Selene ma dwadzieścia lat, mimo dorosłości, często biorą ją za nastolatkę.
Płeć: Cóż, wnioskując po imieniu, można się domyśleć, że Selene jest kobietą. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości już od lat.
Miejsce zamieszkania: Selene mieszka wraz z swoim przyrodnim bratem, Olivierem, w jednym z nowocześniejszych mieszkań. Cała przestrzeń pomalowana jest na jasne kolory, dominuje tam biel z beżem oraz szarość. Kuchnia, jadalnia oraz salon to jedno, ogromne pomieszczenie, z którego można wyjść na balkon. Samo mieszkanie ma dwa poziomy, na górze są dwie łazienki oraz dwie sypialnie, z czego każda z łazienek jest przypisana do pokoju. Na dole jest duża, wspólna łazienka.
Orientacja: Selene od dziecka tak naprawdę nie jest pewna, jakiej jest orientacji. Aby się o tym przekonać, spotykała się zarówno z dziewczynami jak i chłopakami. Kiedy jednak poznała swojego ostatniego chłopaka, stała się w stu procentach pewna, że jest heteroseksualna.
Praca: Selene pracuje jako kelnerka w jednym z nocnych klubów, za dnia jednak pomaga w miejscowym schronisku dla zwierząt.
Charakter: Selene, co można o niej powiedzieć? Na pewno to, że mimo dwudziestu lat nie dorosła jeszcze na tyle, aby mieszkać sama. Dziewczyna jest nieodpowiedzialna oraz zakręcona, przez co często pakuje się w kłopoty, z których musi wyciągać ją jej brat, Olivier.
Selene uważa, że wszystko potrafi, przez co bywa naprawdę samolubna. Potrafi wpadać w samouwielbienie, jednak pracuje nad tym, aby się tego pozbyć. Dziewczyna od zawsze była lubiana, a jej wesołe podejście do świata oraz bycie miłą dla wszystkich wokół, sprawiało, że ludzie wręcz ją uwielbiali. Tak samo jest w jej pracy, gdzie jest też jedną z najładniejszych dziewczyn, przez co budzi zainteresowanie chłopaków.
Selene uważa, że jej brat jest nadopiekuńczy, jednak jest też zadowolona, że może przyjść do niego z każdym problemem w swoim życiu. Selene zawsze jest uśmiechnięta, a rozmowy z innymi to jej chleb powszechni. Są jednak dni, kiedy woli spędzać czas sama, w takich chwilach nikt nie wyciągnie jej z domu.
Dziewczyna nie umie przegrywać, trudno jej zaakceptować porażkę, przez co jest naprawdę nieznośna w towarzystwie.
Hobby: Selene interesuje się wieloma rzeczami, śpiewa, rysuje oraz tańczy. Jednak od lat jej nieodłączną pasją jest pisanie piosenek, dzięki umiejętności gry na fortepianie, do czego zmuszano ją za dziecka, teraz nie może się obejść bez tego instrumentu. Uwielbia też robić zdjęcia swojemu bratu, zwykle bez jego wiedzy.
Aparycja|
- wzrost:
170 cm
- waga: 56 kg
- opis wyglądu: Selene jest naprawdę ładną dziewczyną. Posiada długie ciemne włosy, sięgające do kolan, oraz jasną cerę bez jednej skazy. Selene ma nieco kwadratową twarz, wydatne usta oraz prosty nos. Ma oczy w kształcie dużych migdałów, a ich kolor to ciemny brąz.
- pozostałe informacje: Selene posiada mały tatuaż z różą, na kostce u lewej nogi.
- głos: Głos Selene jest delikatny i kobiecy. Można powiedzieć, że czasem nawet piskliwy, jednak nie jest to słyszalne. Kiedy się zdenerwuje, czasem rzadko traktują ją poważnie, przez delikatność z jaką „krzyczy”.
Historia: Selene urodziła się w Meksyku, jako córka bogatego biznesmena i dawnej modelki. Zawsze miała wszystko, kiedy w ich domu pojawił się Olivier, dziewczynka nie była zachwycona. Z czasem jednak pokochała chłopaka i była zdolna pójść za nim w ogień, nie ważne co zrobił. Kiedy skończyła osiemnaście lat, stwierdziła, że wyprowadzi się z domu. Rodzice nie wyrazili na to zgody. Kiedy Olivier oznajmił, że się wyprowadza, Selene zażądała, aby wyjechać z nim. Brak zgody matki skwitowała prostym „Jestem już dorosła”, kolejnego dnia zabrała walizki i wyjechała z bratem do Avenley River.
Rodzina: Rodzina Selene żyje, mieszkają w Meksyku.
Ashley Moon – Matka Selene, zawsze była na „tak” kiedy jej córeczka czegoś chciała, kocha córkę tak samo jak Selene kocha ją, jednak kobieta nie może zrozumieć wyprowadzki dziewczyny z Olivierem, przez co teraz nie utrzymuje kontaktu z córką.
Thomas Moon – Ojciec Selene, biznesmen oraz głowa rodziny. W przeciwieństwie do swojej żony, rozumie decyzję córki i wspiera ją oraz Oliviera w tym co postanowili. Według niego, każdy powinien w pewnym momencie wyprowadzić się na swoje. Utrzymuje kontakt z córką.
Olivier Black – Brat Selene, adoptowany przez rodzinę dziewczyny. Po osiągnięciu pełnoletniości, Olivier zmienił nazwisko Moon, na swoje nazwisko które nosił przed adopcją. Jej stosunki z Olivierem, są naprawdę bliskie. Dziewczyna traktuje go jak brata biologicznego, i mimo obaw jako dziecko, teraz nie wyobraża sobie życia bez dwudziestodwu latka, który po przeprowadzce, jest dla niej zarówno bratem, jak i ojcem i matką.
Partner: Brak, jednak szuka, ale nie jest to jej priorytet.
Potomstwo: Brak
Ciekawostki: Selene jest wegetarianką
Pojazd: Selene nie posiada pojazdu, jak na razie korzysta z tego, że wszędzie wozi ją Olivier.
PD: 30
Kontakt: magicdiamond