Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott. Pokaż wszystkie posty

2 lut 2020

Czystka

STYCZNIOWA CZYSTKA
postacie, które napisały ostatnie opowiadanie w dniach 15.12-31.01 zostają na blogu,
postacie, które napisały ostatnie opowiadanie w dniach 14.11-14.12 dostają upomnienie,
postacie, które nie wykazały żadnej aktywności do 13.11, zostają wydalone

ALTHEA
AMY
ANDREA
BRIANNE
BROOKE
CANDICE
CHARLIE
DEARDEN
HANBIT
HERMIONE
IDA
IRIS
ISABELLE
IZZY
KATFRIN
KEYA
KOYORI
LOUISE
LUCIA
LUCILLE
MALLORY
MICHAELA
NOELIA
ODETTE
ODEYA
PRUDENCE
ROSALIE
VERONICA
AARON
ADAM
ARCHIBALD
ASHTON
BELLAMI
CAIN
CAMERON
CARNEY
DANIEL
HANGAGOG
IVAN
JAYDEN
JONATHAN
JULIEN
KAI
KEN
LIAM
LIONELL
MICHAEL
NOAH
SCOTT
SIHEON
THEO
TRACE
TYLER
XAVIER

5 lis 2019

Od Scotta C.D Lucille

Gdy tylko dziewczyna ewakuowała się ze stajni, Scott zaczął, a bardziej próbował jak najsprawniej się stąd zebrać, by nie przeszkadzać już w życiu swojej klientce i pacjentowi, który tylko, gdy jego właścicielka wyszła zaczął go szturchać w plecy. Nie przepadał za tymi zwierzętami, mało osób w Avenley miało konie i akurat, ktoś musiał zadzwonić do ich kliniki i zamiast doświadczonego weterynarza to wuj jego posłał na takie zadanie. Musiał sam się wiele jeszcze uczyć, by ogarnąć z lekka roztrzepaną głowę w końcu wuj nie ma dzieci, a się zapowiada, że albo ją kiedyś sprzeda bądź odda w ręce Scotta. Wtedy nie zajmowałby się końmi co to to nie. Klinika tylko ze zwierzętami domowymi. Wraz z torbą wyszedł z boksu i ruszył do swojego samochodu z automatu rzucając swój bagaż na siedzenie pasażera. Miał się już powoli zbierać, jedynie przekazałby wiadomości na temat konia, kiedy przyjdzie i tym podobne i przy okazji napić się wody. Jego marzeniem, było po prostu znalezienie się w domu, włączenie telewizora i spędzenie na spokojnie reszty dnia, bo oprócz ogarnięcia konia nie miał zupełnie nic do roboty. Dłoń wsunął do kieszeni spodni, potem drugiej, trzeciej, czwartej i w każdej z niej brakowało jednej bardzo ważnej dla niego rzeczy. Telefonu. Telefon jak telefon rzecz materialna, jednak to co się w nim znajdowało było najważniejsze, kontakty i zdjęcia, których nigdy nie miał czasu wywołać w jakimkolwiek punkcie fotograficznym. Westchnął głęboko odwracając się na pięcie, ruszył w kierunku boksu, gdzie zostawił swoją komórkę, która tylko czekała na swojego właściciela tam gdzie ją zostawiono, czyli na ziemi przy drzwiczkach boksu. Schylił się po urządzenie, kątem oka zobaczył małą czarną kulkę wybiegającą ze stajni, jaka szybka była reakcja Scotta, by zatrzymać zwierzę. Szybko podbiegł do małej kulki, która z podniesioną łapą merdała radośnie ogonem na dźwięk ludzkiego głosu skierowanego w jego stronę. Pochylił się nad biedakiem, czarna kulka z oklapniętymi uszami i radosnym spojrzeniem skierowane wprost w oczy mężczyzny. Wielbicielowi psów zmiękło serce, mógł się napatrzeć na zwierzaka ile tylko chciał, aż z transu spojrzeń dwóch istot nie przerwała dziewczyna.

15 wrz 2019

Od Scotta C.D Lucille

Odkąd Scott pożegnał się z klientami i wrócił do domu, to jedyne co to zrobił zakupy, które starczyły na co najmniej dwa dni, zrobił sobie obiad z rzeczy, które zostały i nawet po sobie posprzątał. Spędzanie czasu samemu w domu na tyle udzieliło się Scottowi, że zdążył przejrzeć dokumentację konia, u którego był rano i nawet spakować się na trening, musiał być w jego życiu, a najlepiej codziennie jakieś uderzenie adrenaliny sportowej, pomijając już jazdę na swoim crossie, to lacrosse był jego odskocznią od wszystkiego, co mogło go nawet lekko zdenerwować. Spakował cały swój sprzęt do sportowej torby oraz ubrał się w swój strój do jazdy i wyszedł ze swojego pokoju, trzymając w dłoni swój kask z goglami. Przy okazji zajrzał do pokoju siostry, która zapatrzona w książkę nawet nie zwróciła na niego większej uwagi. Rzucił tylko, że wychodzi na trening i szybko ewakuował się z domu, wsiadając na motor, słońce dopiero co zachodziło, a granie w nocy było najlepszym sposobem spędzania czasu. Jazda na boisko trwała jakieś pięć minut motorem, może i mniej, ale kto by tego pilnował. Pierwsze co było widać na parkingu przy boisku to jakieś trzy wielkie samochody, którymi zwykle jeździli kumple ze starego liceum, którzy też mieszkali w Avenley River i spotykali się na boisku bądź na imprezach zwykle organizowanych bardziej w klubach. Zszedł z motoru i od razu poleciał na boisku, gdzie paczka znajomych zmieniała koszulki ze starego liceum przy dziewczynach, które zwykle przychodziły popatrzeć. Dołączył do nich Scott, zdejmując z siebie bluzę oraz zbroję do jazdy. Chwilę później biegali po całym boisku, grając drużynowo, było ich w sumie sześciu, ale sami stwierdzili, że połowa tego boiska to jest nic. Przerwa w takim gronie po prostu nie istniała, potrafili grać dobre kilka godzin bez przerwy, ale ze względu na wierne fanki musieli zatrzymać się na chwilę.

1 wrz 2019

Od Scotta do Lucille

Od samego rana w zwykle spokojnym i cichym domu McCallów roznosiło się od kłótni rodzeństwa o zwykłą drobnostkę. Rodzeństwo siedzące w kuchni wymierzało w siebie zabójczymi spojrzeniami, stojąc po dwóch stronach wyspy kuchennej, mając przed sobą stos rozrzuconych puszek po piwach, pudełek po pizzy czy rozlanych napojów, które nie zostały nawet, chociażby wytarte z jasnego drewnianego blatu. Veronica miała na tym obsesje, nienawidziła takiego brudu, jaki po sobie często zostawiał starszy brat, gdy dostawał od wuja, zawsze kończyło się jego imprezami z kumplami i takimi widokami już o godzinie szóstej, gdy dziewczyna wstawała na śniadanie. Zwykle mijali się rano, gdy ona wstawała, słyszała, jak Scott już wychodził z domu, wcześniej przygotowując jej śniadanie. Sytuacja była napięta, zabijali się wzrokiem ona, bo syf a on, bo ma pretensje. Posprzątałby, ale dopiero po pracy, a często się zdarza, że siedzi tam po godzinach. Veronica spojrzała na cały syf, a to na brata, który już był gotowy do wyjścia do pracy, ale dalej z kilkudniowym zarostem, który postanowił zapuścić, aż mu się nie znudzi. Czyli dość szybko.
- Zawsze zostawiasz po sobie syf Scott! - krzyki Veronicy od jakiś dziesięciu minut rozbrzmiewały w domu, a brat patrzył na nią jak na pomyleńca. Typowe rodzeństwo McCall kochają się i jednocześnie strasznie nienawidzą.

27 sie 2019

Scott Gregorio McCall


Źródło: Pinterest na zdjęciu Tyler Posey
Motto: “Sukces jest wynikiem właściwej decyzji”
Imię: Rodzice nie mieli problemu z nadaniem mu imienia, bo jego imię jest na cześć dziadka od strony ojca i matki. Tak oto na świat przyszedł Scott Gregorio.
Nazwisko: McCall rzecz jasna.
Wiek: Jeszcze ma 26 lat
Data urodzenia: 6 grudnia
Płeć: Mężczyzna
Miejsce zamieszkania: mieszka wraz ze swoją siostrą Veronicą w małym piętrowym domku w jednym z zaułków miasta w dzielnicy Orlando. Pierwsze co rzuca się w oczy to biały mur z czarną bramą, która odgradza posesję od ulicy. Zadbany ogród przez Veronicę jest tym, czym chwalą się najbardziej, gdy przyjeżdżają goście, a dom, jego remont i wszystko, co związane z jego zewnętrznym wyglądem należy do Scotta. Biały domek z desek z czarnym dachem oraz kwiatami na oknach wygląda jakby, był wzięty od jakieś babci i w sumie tak jest, grunt to mieć rodzinę prawda?
Orientacja: Heteroseksualny
Praca: Jest weterynarzem w klinice wuja, oprócz tego w weekendy często dorabia w klubie jako barman.
Charakter: Scott został opisany przez kilka osób jako bezinteresowny i robiący wszystko, co niezbędne do ochrony tych na, których mu zależy. Jest bardzo skłonny do dania drugiej szansy, nie wierzy w rzeczy niewykonalne. Jednak zamiarem chłopaka jest chronić swoich bliskich, oznacza to, że ​​nie podejmuje rozsądnych decyzji, aby ich chronić, zwłaszcza jeśli to właśnie przez jego nierozsądek zostały spowodowane te szkody. Okazuje się, że jego pragnienie, aby widzieć co najlepsze w ludziach i przez jego ufną naturę, stwarzają problemy w jego życiu. Śmierć dziadka, dla niego najbliższej osoby pomijając siostrę, zmieniło go. Choć pozostał człowiekiem współczującym i empatycznym, którym był wcześniej, stał się też bardziej pewny siebie, już nie wydawał się wątpić w siebie lub swoich decyzji.
Hobby: 
Sport - jego chleb powszedni, to rower z siostrą, a za czasów szkolnych kapitan szkolnej drużyny lacrosse
Weterynaria - pomimo, że na początku jego nauka była mozolna to dopiero zagrożenie, że się nie dostanie do następnej klasy, dodało mu kopa i tak wylądował na wreszcie upragnionych studiach, a potem do pracy
Literatura - przeczytanie dwudziestu książek w dwa miesiące wciągnęło go tak mocno, że już się nie wyrwał
Aparycja|
- wzrost: Metr osiemdziesiąt siedem
- waga: Osiemdziesiąt trzy kilo
- opis wyglądu: Scott jest przystojnym i młodym mężczyzną o wysokiej posturze. Ma oliwkową cerę, ciemne, kręcone włosy i brązowe oczy. Z powodu tego, że jest sportowcem, ma umięśnioną i wysportowaną sylwetkę. Na co dzień ubiera się w sztruksowe i jeansowe kurtki, flanelowe koszule, bluzy, jeansy i trampki. Ma także krzywą szczękę, zakrzywioną w prawą stronę jednak budowa zębów i ich ułożenie jest prawidłowa mimo tego.
- pozostałe informacje: Na prawym policzku ma małą bliznę, która jest pozostałością po tym, jak on i jego przyjaciel z dzieciństwa rzucali piłką lacrosse po domu McCalla. Ma jakieś siedemnaście tatuaży, które ma na rękach, żebrach, nogach i kostce (naprawdę mu odbiło, gdy mieszkał z ojczymem i sam.)
- głos: Tyler Posey
Historia: Jak według jego siostry życie było udane, to stąpający dłużej na tym świecie Scott zdecydowanie inaczej widział realia, jakie były w domu. Dla kłócących się wiecznie rodziców to Veronica była tym promyczkiem łączącym rodzinę przez kilka lat i skończyła się balanga. Był od małego rozrabiaką, więc granie w lacrosse z kumplem po domu było czymś oczywistym i największym tornadem zniszczeń. Krzyczenie ojca zawsze było tylko na niego, a jedyną osobą, która go broniła to dziadek, bo Vi zawsze bawiła się ze swoją koleżanką u niej. Potem rozwód i nowa część rodziny, do której Scott był sceptycznie nastawiony, że z nowym dzieckiem trzeba dzielić dom. Szkoła była jedynym wolnym miejscem, a liceum było świetne, gdy miał dobre oceny po pierwszym roku obijania się i zostanie kapitanem drużyny. Dostanie się na studia, a potem wyprowadzka. Wolność była zarąbista, mógł zaszaleć, gdy ojczym zbliżał się do niego i nawiązali pewną nić porozumienia. To właśnie ojczym namówił Scotta, by wziął do siebie Vi i tak oto mieszkają razem.
Rodzina: 
Hiriam McCall - ojciec, dziennikarz sportowy w starej miejscowości
Melissa Carter - matka, pielęgniarka w szpitalu
Veronica McCall - młodsza siostra, kelnerka
Max Carter - młodszy brat, uczeń pierwszej klasy liceum
Alan Deaton - wujek od strony mamy, weterynarz i właściciel kliniki weterynaryjnej
John Carter - ojczym, Tłumacz przysięgły
Partner: Brak
Potomstwo: Nie ma.
Ciekawostki: 
- Siedemnaście tatuaży to zdecydowanie dla niego za mało
- Kiedyś miał fazę na stworzenie zespołu, ale nie ma czasu na takie zabawy
- Siostra dla niego to oczko w głowie, więc skrzywdzisz ją, on skrzywdzi ciebie
Inne zdjęcia: [x] [x] [x] [x]
Zwierzęta: Jeśli siostra się liczy to ma.
Pojazd: Oczywiście posiada swój rower górski, bo by go siostra zabiła, gdyby go nie miał. Oprócz tego ma Volkswagen Beetle koloru bordowego i zielonobiałego KTM Freeride, którego dostał od ojczyma
Kontakt: WszystkoKreatywnie [Howrse]