Pokazywanie postów oznaczonych etykietą April. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą April. Pokaż wszystkie posty

6 paź 2018

Kendall oraz April odchodzą!

Z dniem dzisiejszym żegnamy April Lavender oraz Kendall Tatum Collins. Powodem jest decyzja autorki.

7 lip 2018

Od April - zadanie #1

        Czwarta piętnaście.
        Powieki April rozstępują się, umożliwiając jej dokładne zbadanie pomieszczenia.
        Pierwsza noc w nowej sypialni.
        Pierwszy dzień w nowej pracy.
        "Dzień dobry, słonko wstało" odzywa się budzik, a dziewczyna bierze do ręki telefon, odgarniając niesforne kosmyki włosów z twarzy. Jej cera nie jest tak jasna, lecz nie nazwiesz jej ciemną. Lada moment, a kołdra ląduje na ciągle zakurzonej podłodze. Uśmiechem wita słońce, podchodząc do okna, podziwia widok zza niego, pędzące samochody, zabieganych ludzi. Chociaż jest bardzo wcześnie, April wie, że w mieście ludzie są zabiegani nawet nocą, a niektórzy udają się do pracy na bardzo wczesne godziny. Obiera sobie za cel przygotowanie posiłku. Opuszcza sypialnię, a jej głowę zaprząta mnóstwo myśli. Począwszy od standardowego pytania, "co dziś zjem?", po głębsze zastanawianie nad dzisiejszym dniem, a dokładnie pracą. Beżowo-biała kuchnia wydaje się o wiele bardziej jasna, niż w samo południe. Dziewczyna otwiera lodówkę, wodząc wzrokiem po niemalże opustoszałych, białych półkach. Wytłoczka na jaja bogata w dwa jajka pustoszeje, a chwilę później zawartość ląduje w srebrnym garnku. Chociaż Ap nie przepada za jajami na twardo, tego dnia jest to jedyna opcja. Siada na sofie, trzymając w prawej ręce talerz, zaś w drugiej szklankę z herbatą. Mierzy wzrokiem zgaszone pudełko, które nazywane jest telewizorem, dla niektórych przestarzałym, dla April w stu procentach odpowiednim. Włącza go, bez zwłoki przełącza kolejne kanały, aż trafia na ten, który wydaje się odpowiednim towarzyszem porannego posiłku. Odrzuca pilota w bok, aż do końca sofy. Śniadanie nie jest najgorsze.
        W pośpiechu zdejmuje płaszcz z wieszaka, jeszcze moment, a jasnowłosa spóźni się do pracy. Trzask drzwi jasno oznajmia, iż opuszcza mieszkanie. Przystanek autobusowy przepełniony po brzegi ludźmi nie pozwala na schowanie się pod dachem, w ochronie przed delikatnym deszczem. Na ławce siedzi starsza pani, jej bursztynowy wzrok szczegółowo bada ciało zmokniętej Ap, które momentalnie przeszywa zimny dreszcz, a sama wspomniana trzęsie się z zimna. Kiedy nadjeżdża wyczekiwany autobus, cała gromada rzuca się do drzwi, a wszystkie miejsca wnet zostają zajęte. W tym jedno przez April. Spogląda w okno, wyobraża wyścig kropel napędzanych przez prędkość pojazdu.
        Nie mija wiele czasu, a autobus podjeżdża idealnie pod parking marketu, w którym ma odbyć pierwszy dzień pracy April. Prędko podbiega do tylnych drzwi, uchyla je niezbyt pewna siebie, w końcu czeka ją zapoznanie z nowymi współpracownikami, co przyprawia ją o niemałe zawroty głowy. Skinieniem głowy decyduje się na wejście na zaplecze, aby tam odnaleźć kierowniczkę, do której ma udać się od razu. Wszędzie stoją potężne palety, na nich to papier toaletowy, to soki, na innych płyny do mycia naczyń, a między nimi wózki widłowe. Ogromna hala robi na dziewczynie wrażenie, lecz z drugiej strony przywołuje myśli tyczące się głównie przeczucia, że może zagubić się w tak dużym miejscu.
        Przebrana, zwarta i gotowa oczekuje na otwarcie sklepu. Dwie minuty.
        Minuta.
        Rozpromieniona April oczekuje przy kasie na pierwszych klientów, co rusz spoglądając w stronę sąsiedniej kasy, gdzie dziś przesiaduje jej pierwsza znajoma — Finny Goreo. Fioletowe włosy delikatnie opadają na ciemną skórę niewysokiej kasjerki, pełne emocji brązowe oczy, wąskie, bladoróżowe usta wykrzywione w nieśmiały uśmiech. Kolczyki i tatuaże sprawiały, że April z początku brała Finny za przebojową duszę towarzystwa. A teraz, gdy z każdą chwilą poznaje ją coraz lepiej, utwierdza się w przekonaniu, że całkiem do siebie pasują.
        Pierwszy klient, wypełniony po brzegi koszyk.
        Chleb, bułki, to razowe, to pszenne, "na co komu tyle pieczywa?" przemyka przez myśl April. Paluszki solone, dezodorant o zapachu wiśni, dziewięć butelek wody, paprykowe chipsy, butelka wina i miętowe gumy. Mężczyzna prosi o karty, dziewczyna domyśla się, że może chodzić o te z promocji, wyjmuje dwie paczuszki i podaje klientowi po czterdziestce.
        Niedługo potem Ap odchodzi od kasy, ustępując miejsca Tarze, gburowatej kobiecie, która na co dzień obsługuje dział mięsny, z tego, co dowiedziała się blondynka. Aps podąża za Finny, aż do działu z owocami.
        — No to posłuchaj, posegreguj wszystko z tej półki. — Fin wskazuje palcem na długą półkę. — I pamiętaj, jeśli klient o coś poprosi, zrób to.
        Nowa kiwa głową i zabiera się za wykonywanie powierzonej jej pracy, stara się odróżnić nektarynkę od brzoskwini, z czym na co dzień ma problem. Wtem zza jej pleców rozbrzmiewa głos.
        — Przepraszam, gdzie znajdę karmę dla kotów, nigdzie jej nie widzę...


Catniss?
Tak, to ty szukasz karmy.

2 lip 2018

April Lavender

Na zdjęciu: Margot Robbie
Motto: Cytat, zdanie, którym kieruje się w życiu twoja postać.
Imię: Aprile z włoskiego, aprilis z łaciny, abril po portugalsku, ebrill z walijskiego czy huhtikuu po fińsku. Te wszystkie słowa oznaczają jedno i to samo - April, tym razem po angielsku.
Otóż to, przedstawiona powyżej dziewczyna nosi imię oznaczające "kwiecień", ten najbardziej rozkwitający miesiąc roku jako część jej godności. Spotykała się z różnymi skrótami od imienia, Ap, Aps, Apri, bóg wie, kto jeszcze coś wymyśli.
Nazwisko: Zahaczając o temat imienia, to dobrane było pod nazwisko. Lavender, po polsku "lawenda" nie może nie kojarzyć się z kwietniem, prawda?
Wiek: "Proszę nie pytać panienek o wiek, zawsze lat ma osiemnaście, nawet jakby miała czterdzieści!"
Data urodzenia: Kolejna rzecz z serii zabawnych przypadków, dwudziesty marca.
Płeć: Wszystko mówi samo za siebie - kobieta.
Miejsce zamieszkania: Małe, skromne mieszkanie w mniej zatłoczonej części miasta, nadal nie do końca wysprzątana, bo April wiecznie coś zmienia, przemeblowuje, sprząta, a zaraz po tym znów bałagani. Dwa pokoje i beżowa, kafelkowa łazienka, w której znajdziemy prysznic i umywalkę, a w pokoiku obok, toaletę. Kuchnia składająca się z kuchenki, lodówki i dwóch blatów, z czego w jeden wbudowany jest zlew. W tym samym pomieszczeniu stoi kanapa i stolik kawowy, zazwyczaj robiący za zwykły stolik obiadowy, śniadaniowy. Sypialnia nieduża, zaledwie biurko i twarde łóżko, obok którego znajduje się szafa.
Orientacja: Demiseksualna
Praca: Dźwięk kasowania produktu, wczytywanie kodu, układanie przedmiotów na półkach, nic innego jak praca w sklepie, najczęściej na kasie.
Charakter: April? April, April. Kim ona jest?
Cichą blondynką? Tak. Zapewniam, iż nie znacie nikogo tak bardzo skrytego w sobie. Ap zazwyczaj nie odezwie się słowem, a jedynie przypatrzy dyskusji, wyłapie kilka istotnych słów i będzie dalej trwać w ciszy. Uważa, że bez konieczności zabierania głosu powinna milczeć i otworzyć usta tylko wtedy, kiedy ktoś zapyta ją o zdanie. Na zewnątrz może wydawać się delikatną, przeciętną dziewczyną, która wzruszy ramionami, gdy postawisz ją przed wyborem "Biała koszulka czy czerwona?". W środku April toczy ze sobą niejedną wojnę, próbuje pokonać zmartwienia, aby nie okazywała niczego po sobie. Za dziecka ambitna, pełna marzeń i planów na przyszłość, aktualnie wpół zniszczona wewnątrz, dziewczyna z wyjątkowo niską samooceną, pełna kompleksów i wad, z podciętymi skrzydłami, których pozbawili jej rodzice za dziecka. Bardzo niepewna, próbuje starannie przeanalizować każdy krok, boi się strat najbliższych osób. Strach przed ośmieszeniem przewyższa jakikolwiek inny jej lęk, na tym punkcie jest najbardziej przewrażliwiona. Nie próbuje, nie ryzykuje, poddaje się na starcie, nie daje szansy samej sobie, a później udowadnia swoją rację, iż jest okropnie niezdarna i nic jej nie wychodzi.
Ot, April, którą poznacie. Kto wie, czy nie znajdzie się ktoś, kto wydobędzie z niej resztki dzieciaka, które rozproszyły się w jej wnętrzu kilka lat temu?
Hobby: Marzenia, jakimi żyła zaledwie kilka lat temu wyparowały z niej jak para wodna, kiedy wypadek zagroził jej wiecznym kalectwem. Mimo, że z tego wyszła, musiała porzucić wszystko, co związane było z tańcem. Aktualnie jedynym jej hobby jest właśnie kasowanie produktów w markecie.
Aparycja|
- wzrost: 168cm
- waga: waga waha się od 54 do 57 kilogramów.
- opis wyglądu: April nie należy do wysokich osób, uznajemy, że jest przeciętnego wzrostu. Widząc na horyzoncie średniej wielkości blondynkę, a w dodatku o czystych, niebieskich oczach — na pewno to Ap. No dobrze, w mieście jest pełno takich, jednak ona wyróżnia się... no właśnie, co jest w niej tak niezwykłego? Po pierwsze, drobna twarz i szczery uśmiech, który rozpoznasz natychmiast. Jej udawany uśmiech jest tak widoczny, że nie sposób jej nie rozszyfrować. Kiedy kąciki idą w górę, na buzi pojawiają się urocze dołeczki. Jasne, falowane włosy delikatnie okalają twarz osiemnastolatki. Nie lubi, kiedy wpadają jej do posiłku czy zasłaniają światło przy robieniu czegokolwiek, co zmusza do opuszczenia głowy, wtedy odgarnia je co chwilę, a gdy będzie miała dosyć poprawiania ich, wiąże w luźną kitkę.
April nie przepada za swoimi nogami, chociaż niemalże wszyscy wokoło powtarzają, iż ma je niezwykle zgrabne i ładne. Mówiąc ogólnie, ma niemało kompleksów, które stara się stopniowo zwalczać, ćwiczy czy odżywia się według diety dietetyka, co i tak mało daje, ale Aps wierzy, że to przynosi efekty.
- pozostałe informacje: blizna na prawej ręce, pozostała po przypadkowym rozcięciu sobie skóry kawałkiem szkła.
- głos: Margot Robbie
Historia: Narodzona w mieście, pośród dwójki rodzeństwa. Helene zmarła od razu po porodzie, zaś Gizmo na wskutek uszkodzeń powypadkowych odszedł w szpitalu, mimo wcześniejszej, trudnej walki o życie dziesięciolatka. April od dziecka pragnęła... tańczyć. Czy to taniec nowoczesny, czy balet, chciała spróbować, jak to jest. Niestety, rodzice w żadnym stopniu nie popierali jej pasji. Zaczęło się od pretekstów, że idzie na zajęcia z chemii, kiedy tak naprawdę uczęszczała na zajęcia taneczne. W szóstej klasie trenerka zaproponowała wyjazd na konkurs, wszystkie dziewczyny były niezwykle ucieszone, ale nie Ap. Dlaczego? Potrzebna była zgoda rodziców.
Pewnego dnia, trzynastolatka zahaczyła o ten temat z rodziną. Choć dyskusja z początku przybierała łagodne tempo, z czasem zmieniło się to w kłótnię zakończoną zdaniem "Nic z ciebie nie będzie". April wzięła to sobie zbyt bardzo do serca, co koniec końców spowodowało przymusowe odejście z kółka tanecznego i szlaban na trzy miesiące.
Niedługo potem od rodziny odszedł Aaron, pozostawiając kompletnie pijaną Tanyę z córką. Nie minął tydzień, a Aprin znalazła się pod dachem babci Jospehine. Sielanka nie trwała długo. Babcia była starszą kobietą, i, choć wnuczka powtarzała, aby nie prowadziła samochodu, wsiadła i razem z April pojechała do ciotki Beatrice. Stan zdrowia Jose spowodował... wypadek. Babcia nie przeżyła, a Ap w krytycznym stanie trafiła do szpitala.
Gdy tylko ją wypisali, odjechała z miasta, chcąc zacząć nowe życie.
Rodzina:
- Tanya Lavender - matka, popadła w nałóg po odejściu Aarona
- Aaron Lavender - ojciec, mieszka z nową partnerką kilkanaście kilometrów od Avenley River.
- Josephine Lavender - ukochana babcia, zmarła niedawno po urodzinach April.
Partner: April nie ma doświadczenia w sprawach miłosnych, co przekłada się na jej życie. Nie posiada nikogo takiego.
Potomstwo: Nie posiada dzieci.
Ciekawostki: -
Zwierzęta: Póki co, nie przyjmuje pod dach zwierzaków.
Pojazd: Porusza się pieszo bądź komunikacją miejską, osobiście nie posiada nawet roweru.
PD: 130
Kontakt: Malavia [Howrse], zuzaaa1311@gmail.com [mail]