Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ekaterina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ekaterina. Pokaż wszystkie posty

30 lis 2019

Listopadowa czystka

LISTOPADOWA CZYSTKA
postacie, które napisały ostatnie opowiadanie w dniach 05.11-30.11 zostają na blogu,
postacie, które napisały ostatnie opowiadanie w dniach 15.10-04.11 dostają upomnienie,
postacie, które nie wykazały żadnej aktywności do 15.10, zostają wydalone
KOBIETY
ALTHEA
AMY
ANDREA
ANGELICA
BRIANNE
BROOKE
CANDICE
CHARLIE
CHLOE
DEARDEN
EKATERINA
HYOLYN
IDA
IRIS
ISABELLE
IZZY
KATFRIN
KOYORI
LAURENE
LOUISE
LUCIA
LUCILLE
LUCY
MALLORY
MICHAELA
NOELIA
ODETTE
ODEYA
ROSALIE
VERONICA
VICTORIA
MĘŻCZYŹNI
AARON
ADAM
ANTONI
ARCHIBALD
BELLAMI
CAIN
CAMERON
CARNEY
DANIEL
DUSTIN
ELIAS
HANGAGOG
IVAN
JACOB
JAMES
JONATHAN
JULIEN
KAI
KEN
LIONELL
MICHAEL
NOAH
SAMUEL
SCOTT
THEO
TRACE
TYLER
XAVIER

26 lip 2019

Od Ekateriny - Zadanie #3 cz.2

POPRZEDNIA CZĘŚĆ - LINK
Zadanie drugie. Zażyj je.
Ekaterina popatrzyła na foliową torebkę, w której znajdowały się dokładnie trzy pastylki, nieco podobne do tych, które sama połykała masami, kiedy bóle kręgosłupa dawały się jej we znaki. Ale o działaniu tych nie miała pojęcia.
Mężczyzna w czerwonym garniturze, od którego otrzymała paczuszkę, zdążył się już ulotnić, a Katiuszka nie wierzyła, że wykonała dopiero pierwsze zadanie. Co prawda, znalezienie odpowiedniego człowieka nie było najtrudniejsze, zajęło jej tylko cztery godziny, ale to nadal o cztery godziny gonitwy mniej.
Po chwili jednak kobieta zreflektowała się, że musi  wykonać także zadanie drugie. Zamknęła oczy, by nie musieć widzieć, co połyka i szybko wzięła do ust pastylki. Przez chwilę czuła ich smak, gdy dotknęły jej języka, ale zaraz później, w miejscu, w którym ich śliska powłoka stykała się z mięśniem, poczuła palący ból. Jak gdyby ktoś posypał głęboką ranę ciętą sokiem z ostrej papryki. Po niedługim czasie również jej przełyk zaczął palić żywym ogniem.
Kobieta za wszelką cenę próbowała zachować spokój, nie rzucać się po płytkach chodnikowych, nie siorbać wody z kałuży, jednak nie było to takie łatwe. Zamiast tego Petrova zaczęła biec, biec przed siebie i byle dalej, byle dalej od ludzi. O nie, ludzie nie mogli jej zobaczyć. Ludzie nie pozwoliliby jej kontynuować wykonywania zadania. A ona musiała wykonać zadanie za wszelką cenę.
W końcu dotarła do alejki między dwoma wiekowymi kamienicami. Wbiegła jak najgłębiej i rzuciła się na najbliższą ścianę. Ból w przełyku zaczynał nabierać intensywności obezwładniającego, z oczu kobiety zaczęły lać się łzy, a z gardła wydobywać niecodzienne, żałosne odgłosy, przywołujące na myśl żabi skrzek w połączeniu z rykiem, jaki wydobywa się z gardzieli lwa. Odgłosy przepełnione bólem, przytłumione przez ból i zmęczenie, związane z intensywnością ostatnich przeżyć.
Ale w jednej chwili ból zaczął się zmniejszać, a w jego miejsce pojawiały się wszystkie kolory tęczy. Nikita patrzyła przed siebie, ale nie widziała już brudnego chodnika, ani kota walczącego o kawałek zgniłego kotleta z szopem. Widziała piękne wzory, linie i plamy, pojawiające się przed jej oczami. Widziała cudownie, ale na chwilę zamknęła oczy, by upewnić się, że to, co widzi nie jest jedynie jej wymysłem. “Nie, droga Kariuszko, to nie twoja wyobraźnia! To narkotyk!” wrzeszczał nie uciszony jeszcze do końca rozum, ale któż słucha rozumu, mając przed sobą raj?
Petrova upadła na bruk, jej mięśnie zwiotczały, odmówiły posłuszeństwa, ale kobieta nie odczuła bólu. Zaczęła czuć pięknie. Każdy dotyk sprawiał jej niesamowitą przyjemność, jakiej jeszcze nigdy nie zaznała. Każdą częścią ciała starała się dotknąć ziemi, poczuć więcej tej niebezpiecznie pięknej przyjemności. Z jej gardła zaczęły wydobywać się nieme krzyki, złudnie podobne do poprzednich, jednak oznaczające zgoła coś innego, jej oczy toczyły łzy szczęścia, a w ustach zbierała się piana.
Katiuszka mogła tak leżeć i leżeć, jednak cudowne uczucie powoli zaczęło mijać, w końcu zniknęło całkowicie. Barwne plamy nabierały kształtów, a ich kolory traciły na intensywności. Kobieta mogła już wstać i utrzymać się na nogach. Spojrzała w niebo. Było ciemne, ale gwiazdy nie były widoczne.
Dźwięk drażnił jej uszy, śmiech nastolatków idących po chodniku stał się nieznośnym hałasem, przed którym starasz się uciec, kiedy nareszcie postanawiasz oddać się w objęcia snu. Kobieta zawiesiła wzrok na mężczyźnie, stojącym obok alejki, w którą wbiegła w amoku. Był wysoki. Był gruby. Był brudny. Był… ohydnym człowiekiem, który… Nie, to nie byłoby możliwe.
Ale ten mężczyzna do złudzenia przypominał Nikitę Petrova. On po prostu był jej ojcem.
Pomimo ciągłego wirowania świata dookoła, Ekaterina zaczęła wydawać dziwne odgłosy wściekłości. Wszystko, co widziała ciągle było rozmyte i zbyt jaskrawe, jednak ten człowiek nie był kolejną halucynacją. W kieszeni kobiety dały się odczuć wibracje, a ona sama odruchowo sięgnęła po telefon i odczytała wiadomość.
Zadanie trzecie. Zabij.
Jakkolwiek niehumanitarnie to brzmi, emocje eksplodujące w Katiuszce nie pozwoliły jej na myślenie. Tak bardzo nienawidziła tego człowieka, tyle złego uczynił jej i jej matce. Tyle osób skrzywdził, tylu osobom życie przemienił w ruinę. Teraz nie było odwrotu.
Zataczając się, kobieta podeszła do nieznajomego. W świetle latarni jego podobieństwo do znienawidzonego członka rodziny nagle zmalała, ale zmęczony narkotykiem i zbytkiem emocji umysł Nikity nie pozwolił sobie na przyswojenie tego faktu. Kiedy brała zamach, z potłuczoną butelką, która nie wiadomo czemu i kiedy znalazła się w jej poranionej dłoni, z okrzykiem złości na ustach, mężczyzna nie był już jej ojcem.
Krzyk.
Krew.
Fragment szkła boleśnie wbijający się w jej ramię.
Uderzenie w brzuch.
Kolejny zamach i cios w twarz potłuczonym szkłem.
Stłumiony krzyk i więcej krwi.
Mężczyzna upadł, Ekaterina razem z nim, na kolana.
Kolejne uderzenia. Szybkie i krótkie, skierowane w twarz i klatkę piersiową.
Aż w końcu Ekaterina opada obok martwego ciała, wyczerpana i zalana łzami, ubrudzona cudzą krwią. Powoli odzyskiwała zdolność logicznego myślenia. Nie, nie mogła teraz zostać tutaj, bez szwanku, obok martwego nieznajomego. Drżącymi dłońmi pochwyciła największy kawałek szkła, jaki ostał się po butelce, wzięła głęboki wdech.
I z całej siły pchnęła. W brzuch.
Donośny, zachrypnięty krzyk rozdarł powietrze. Ostatnim, co zobaczyła Nikita przed utratą przytomności, była para, która niczego nieświadoma wyszła na spacer w tej okolicy. Ostatnim, co poczuła, były wibracje w kieszeni spodni.
Zadania wykonane poprawnie.
Ekaterina spędziła w szpitalu miesiąc.
Był to kolejny, wyjęty z żałosnego życia miesiąc, przesiąknięty bólem i łzami. Policji nie udało się znaleźć sprawcy, sprawa uzyskała status zawieszonej.
Nie pogodziła się z tym, co zrobiła.
Wyparła to. Wspomnieniom pozwoliła nawiedzać się jedynie w sennych koszmarach.

KONIEC CZĘŚCI DRUGIEJ I OSTATNIEJ
915 (cz.1)+866 (cz.2)=1781 słów całości

21 lip 2019

Od Ekateriny - Zadanie #3 cz.1

To nie mogło zacząć się inaczej.
Ekaterina wyszła z mieszkania wieczorem, późnym, precyzując. Nie robiła tego często, wręcz stroniła od tego typu wypadów, jednak dzisiaj okazja była szczególna — urodziny. Nie, nie urodziny jej drogiego przyjaciela, czy dalekiego kuzyna. Urodziny, na które nawet nie była zaproszona, jednak za osobę towarzysząca może robić każdy, prawda?
Bailey nie był brzydki, ani głupi. Potrafił wyplątać się z najcięższej sytuacji, nawet, jeśli te wręcz celowo go dopadały. Ale miał jedną, zasadniczą wadę — lubił ciągać ze sobą Katiuszkę, niezależnie od tego, gdzie chciał pójść. Dzisiejszy wieczór kobieta miała spędzić z nim i jego dwoma przyjaciółmi, w niewielkim pubie.
Lokal był wiekowy, wzbogacony o wspaniałą historię, jednak naszej bohaterki wcale to nie cieszyło, pomimo jej uznania dla tego typu miejsc. Nie była w humorze. Zresztą, czy kiedykolwiek bywała w humorze, kiedy musiała się spotykać z praktycznie nieznanymi ludźmi, pić przy nich dziesięcioletnie brandy, opowiadać zmyślone historie i śmiać się jak głupek? Nic przyjemniejszego nie można sobie wymarzyć.

19 lip 2019

Ekaterina Nikita Petrova

Źródło: Autorem zdjęcia jest Daria Shevstowa, niestety informacja o modelu nie jest mi znana.
Motto: “Pan chce widzieć sens, a dopuszcza się największego bezsensu. To doprawdy może przyprawić o rozpacz.” Może cytat ten nie jest dobrym mottem, ale nasza bohaterka upodobała go sobie i powtarza dość często.
Imię: Imiona dostała względnie proste, po babci i ojcu, jednak Ekaterina Nikita, ponieważ tak one brzmią, nie uważa ich za zbyt tradycyjne lub klasyczne. Nauczyła się mówić, że dodają jej powagi. Od starych przyjaciół, z kolei, otrzymała przezwisko, wdzięcznie dźwięczące w uszach słyszącego “Katiuszka”.
Nazwisko: Na nieszczęście kobiety, do nazwiska nie było jej się tak łatwo nastawić. Posiadanie w dowodzie nazwiska Petrova może zdołować.
Wiek: Może na to nie wygląda, ale ukończyła już trzydziesty pierwszy rok życia. Ponoć DDA starzeją się wolniej.
Data urodzenia: Urodziła się dnia 1.01, słownie: pierwszy dzień stycznia.
Płeć: To, że Katiuszka jest kobietą, nie powinno być strasznie trudną do odgadnięcia zagadką.
Miejsce zamieszkania: Dobry człowieku, pozwól, że oprowadzę Cię po tym ciasnym mieszkaniu w bloku, znajdującym się w dzielnicy Old Channer. Już na wstępie, uraczy nas zapach dymu tytoniowego, który zdążył wsiąknąć w ściany dzięki nałogom poprzednich lokatorów. W korytarzu na ścianach wisieć będą nieprecyzyjne obrazy olejne, dzieła naszej bohaterki, która, o dziwo, potrafi jeszcze otrzymać pędzel w ręce. Po lewej, będziesz mógł zobaczyć wejście do salonu. Nie przestrasz się tapety odchodzącej od ścian, wysokich roślin doniczkowych, ani wiekowych, skórzanych foteli, mają swoje lata, ale nadal świetnie służą każdemu, kto zechce na nich usiąść. Po prawej zobaczysz kuchnię, niemal tak starą, jak nasze miasto. Do sypialni cię nie zaprowadzę, chociaż wydobywające się stamtąd dźwięki skrzypiec na pewno pobudzają wyobraźnię. Na końcu korytarza, równolegle do drzwi wejściowych, znajduje się łazienka. Tak wygląda cały świat Ekateriny Nikity Petrovej.
Orientacja: Przez ostatnie parę lat życia starała się zrozumieć zamkniętą dotychczas strefę, jaką była jej seksualność. Jakim cudem można być szalenie zakochanym, ale udaremniać każdą próbę odbycia stosunku przez brak zapału i chęci? To wbrew pozorom bardzo proste, Ekaterina jest bowiem panromantyczna, ale aseksualna.
Praca: Na jakiej posadzie mogła wylądować młoda, niedoświadczona kobieta po studiach na kierunku pedagogiki resocjalizacyjnej, z dwudziestoma dwoma latami gry na skrzypcach na karku? Oczywiście, że została skrzypkiem, nie pedagogiem szkolnym. Daje koncerty w filharmonii lub prywatnie.
Charakter: Oto, przed Państwem i dla Państwa, przypadek dorosłego dziecka, które tak naprawdę nigdy nie było dzieckiem.
Nie myśl, nie czuj, nie mów - oto trzy święte prawa, które przewodziły jej życiu i przewodzą do teraz. Jako wzorowy przykład posiadacza syndromu DDA, Dorosłego Dziecka Alkoholików, nigdy nie poznała miłości rodzicielskiej z obu stron. Jej temperament i aspekty fizyczne nie pozwoliły jej na postawienie się ojcu, a matka zawsze była przez niego zdominowana. Mimo najszczerszych chęci, nie potrafi pogodzić się z faktem, że nie cofnie czasu, niezależnie od tego, co będzie próbowała zrobić. Ma wyrzuty sumienia związane również ze swoją własną, bierną, postawą w tym okresie.
Ale dość, to tylko jeden aspekt jej charakteru.
Wiele razy zastanawiała się, co by było, gdyby obrała inną drogę? Za przykład dajmy, gdyby zaczęła obwiniać cały świat zamiast siebie? Zaczęłaby nienawidzić, stałaby się niezdolna do miłości. Zajęłaby się nielegalnym handlem, miałaby autorytet, alkohol, narkotyki, wejściówki VIP do każdego z klubów w mieście. W takich momentach jednak przemyślenia zawsze kończą się tak samo: “to nie byłoby dla mnie”, a ja muszę powiedzieć, że ma tu całkowitą rację. 
Są pewne rzeczy, których nie pozbędzie się nigdy. Taką rzeczą jest jej wrażliwość. Daję słowo, nie znajdziecie drugiego, tak czułego na krzywdę i niesprawiedliwość świata, mieszkańca Avenley. Właśnie dlatego postarała się o wykształcenie w kierunku pedagogiki, by dać szansę na normalne życie komuś, kto mógł podjąć zły wybór, albo został do takiego zmuszony. Młodzież, powtarza, ma całe życie przed sobą, a to, że ja zmarnowałam swoje, o niczym nie świadczy.
Kolejnym wątkiem, jaki warto zacząć, przy opowiadaniu o Ekaterinie, jest jej dojrzałość. Pierwsze skrzypce odgrywa tutaj wiek, w którym człowiek sam nad sobą zaczyna się zastanawiać, gwałtowna zmiana wartości, jakie uznajemy za ważne. O ile dla młodych ludzi liczy się przede wszystkim zabawa, o tyle Katiuszka woli posiedzieć w ciszy i spokoju, odpocząć od pracy, pomimo, że ta daje jej prawdziwą, unikalną radość, odpocząć od hałasu miasta i ludzi.
Bo ludzie, w jej opinii, są ohydni.
Nie ma drugiego takiego gatunku, uświadamia sobie, który przy szklance whiskey zastanawiałby się, jak zamordować innego człowieka. Tak, kobietę spokojnie można nazwać mizantropem, ona również się z tego powodu nie obrazi, jedynie… przyzna rację. Po przeciwnej stronie wagi, niby dla wyrównania, znajduje się jednak fascynacja ludźmi. Ludzkie ciało jako ogół, rozbite na narządy, pojedyncze komórki czy atomy - nie ma to dla niej znaczenia. Hormony, jakie wydziela w określonych sytuacjach, reakcje na bodźce, to wszystko stanowi dla niej nieskończoną skarbnicę i zagadkę.
Hobby: Zatrzymaj się. Czym, według ciebie, mogłaby zajmować się Ekaterina? Niezależnie od tego, o czym pomyślałeś, drogi czytelniku, oto krótka lista zainteresowań kobiety. 
Po pierwsze, malarstwo. Nie mam tu na myśli kwadratów na białym tle, lecz precyzyjne lub mniej, obrazy, wykonywane techniką, która opisywana jest zwykle jako “olej na płótnie”. To największa pasja Nikity, której bez wahania i zastanowienia oddaje się niemal całkowicie każdego popołudnia, lub poranka - w zależności od tego, o której godzinie gra koncerty.
Po drugie, muzyka. Tym razem chodzi zarówno o słuchanie, jak i tworzenie. Ale na czym tworzenie?, zapytacie. Otóż, w wieku siedmiu lat została posłana na kurs gry na skrzypcach, który ukończyła sześć lat później. Machanie końskim włosiem po nylonie w metalowej owijce nadal jest jej zainteresowaniem, a także sposobem na zarabianie, ponieważ za każdy koncert zgarnia całkiem niezłą sumę.
Aparycja|
- wzrost: Idealne 167 centymetrów psują jedynie drobne trzy setne.
- waga: Nieszczęsne 58 kilogramów.
- opis wyglądu: Gdy patrzymy na Katiuszkę, pierwszą, rzucającą się w oczy rzeczą, jest jej twarz. Twarz, mająca na sobie kilka blizn, jeszcze po trądziku, zmarszczki pod i przy oczach, na czole, a także o okolicy ust. Zdecydowaną wadą jej rysów jest ich ostrość. Nos Ekateriny jest spiczasty, podobnie podbródek, chociaż w przeciwieństwie do nosa, ten jest zbyt cofnięty. Wyraźna linia szczęki odbija się na tle zbyt chudej szyi, przez co kobieta niektórym przypomina żółwia. Jeśli zawiesić wzrok na jej kościach policzkowych, na początku nie zauważymy ich wyróżniających się tak bardzo na jej twarzy, lecz jeśli kiedykolwiek zdarzy wam się ich dotknąć, będą dość dobrze wyczuwalne.
Jeśli chodzi o jej figurę, nie dajcie się zwieść. O ile z daleka może się wydawać wręcz nienaturalnie szczupła, o tyle przekonacie się, w jakim błędzie tkwicie, jeśli dane wam będzie w dowolnej sytuacji zobaczyć ją w bieliźnie. Tłuszcz, który nie znalazł miejsca w górnej części ciała, postanowił zadomowić się w okolicy bioder i ud. Biust Nikity nie jest duży, nie jest nawet spory. Do tego te szerokie ramiona nadają jej nieco chłopięcego wyglądu.
Ekaterina, by jak najbardziej ukryć swoje niedoskonałości, zwykle ubiera się w ubrania eleganckie, nie nadarzyła się jeszcze okazja, by w ostatnich siedmiu latach zobaczyć ją w czymś innym niż biała, czarna, ewentualnie błękitna koszula, której mankiety są złączone zdobionymi, klasycznymi, tytanowymi spinkami. Latem, gdy temperatury sięgają niebezpiecznie wysokich kresek na termometrze, nic w jej garderobie się nie zmienia, może poza krojem koszuli, na szerszą i z krótkim rękawem.
- pozostałe informacje: Ekaterina nie ma ani pięknego tatuażu, ani dziesięciu kolczyków w jednym uchu. Faktem jest jednak to, że jej ręce często mogą być brudne od farby lub tuszu aż po łokcie, ponadto nasza bohaterka musi nakładać okulary za każdym razem, gdy pragnie przeczytać jakikolwiek napis, znajdujący się bliżej niż metr od niej.
- głos: Jakby na zwieńczenie swego dzieła, natura nie obdarzyła jej pięknym głosem, a raczej jego nędzną imitacją. Gdy tylko się odzywa, z jej gardła wydobywają się dźwięki nieprzyjemne dla ucha, niskie, jednocześnie skrzeczące. Złym pomysłem jest pozwalać jej na wygłaszanie długich monologów, bo pomimo tego, że ma do tego talent, jej głos jest niesamowicie monotonny.
Historia: Ekaterina urodziła się na, ładnie powiedziawszy, “prowincji”. Miasteczko było małe, małe domki, małe samochody, małe zarobki, małe poczucie o ogólnej kulturze bycia. Dobrze, pomyślicie, okolica nieciekawa, ale zawsze mogła szukać wsparcia w rodzicach. Otóż, nie tym razem.
Pierwsze lata życia Katiuszka spędziła, pokusiłabym się o stwierdzenie, we względnym spokoju. Kochająca matka, uczciwy, pracowity ojciec. Czyli to, co liczyło się najbardziej. Niestety, już po trzech latach Nikita dotknęły problemy w pracy, którą niedługo po tym stracił. Był to początek końca szczęśliwej i zdrowej rodziny, jaką założyli Państwo Petrov, oraz początek alkoholowego szaleństwa.
W trzy lata po narodzinach Ekateriny, Nikita po raz pierwszy uderzył żonę. Postronnym trudno byłoby uwierzyć, że ten porządny człowiek, który wcześniej stronił od jakichkolwiek używek, teraz zapijał się do nieprzytomności w towarzystwie dymu tytoniowego. I postronni nie wierzyli. Wiele razy do ich drzwi pukała policja, zaalarmowana przez sąsiadów, jednak za każdym razem kończyło się to tak samo: krótka rozmowa za drzwiami, -200 avarów z rodzinnego budżetu i na tym koniec. Po jakimś czasie przestali nawet zwracać uwagę na zgłoszenia z tamtej okolicy.
W pięć lat po narodzinach Ekateriny, Nikita po raz pierwszy uderzył córkę. Nie było to lekkie szturchnięcie.
W trzynaście lat po narodzinach Ekateriny, Nikita uciekł z domu z siekierą. Odnalezienie go zajęło niecały tydzień, po czym został przetransportowany do najbliższego szpitala psychiatrycznego. Uciekł stamtąd dwa lata później i wrócił do domu. Na szczęście, gdy w kulminacyjnym momencie wtoczył się do mieszkania, policja zareagowała tak, jak powinna. Tym razem mężczyzna znów został przewieziony w to samo miejsce, jednak bez możliwości powrotu.
Matka z córką odetchnęły z ulgą, jednak nie na długo. Choroba przygwoździła Annę do łóżka już dwa lata później, nie minęło kilka miesięcy, jak odebrała jej życie.
Nie da się ukryć, Katiuszka całą resztę życia musiała przeżyć na własny rachunek. Ukończyła liceum z niemal wzorowymi wynikami. Poszła na studia. Teraz zarabia na życie grając koncerty smyczkowe znanych kompozytorów.
Do Avenley River przybyła w celu ucieczki przed przeszłością. Zaczęła uczęszczać na terapię zarówno grupową, jak i indywidualną.
Przez chwilę nawet nie pomyślała o tym, że może być inaczej niż tylko lepiej.
Rodzina: Zachowując całkowitą szczerość, jedynym, żywym członkiem rodziny Ekateriny jest jej ojciec, z którym nie chce mieć już nic wspólnego.
Partner: Brak, żenujący i upokarzający.
Potomstwo: Na razie Nikita nie posiada potomstwa, jednak bardzo chciałaby mieć syna lub córkę. Może za parę lat, kiedy znajdzie 
Ciekawostki:
ම Nigdy nie miała w ustach papierosa - preferuje plastry nikotynowe, dwudziestoczterogodzinne, które nakleja na klatkę piersiową, ramiona lub łopatki.
ම Jest silnie uzależniona od kofeiny, którą pobiera w wyjątkowo dużych dawkach.
ම Nadal ma problemy z poradzeniem sobie z przeszłością. Poszukuje dobrego psychoterapeuty.
ම Uwielbia dobre kryminały, szczególnie z dobrze napisanym, krwawym wątkiem. To jej mała słabość.
ම Jej ojciec doprowadził ją do stanu, w którym każdą osobę traktuje jako potencjalne zagrożenie, szczególnie te w stanie nietrzeźwym.
Inne zdjęcia: x x x x x x x x
Zwierzęta: Katarzyna II Wielka, bo tak się ten psiak nazywa, jest przedstawicielką rasy powszechnie znanej jako dalmatyńczyk. Suczka jest niesamowicie rozbrykana i pełna miłości do swojej właścicielki, co okazuje przy każdej okazji, jednak wobec obcych potrafi być nieufna, wręcz agresywna, za co nie raz zebrała już od Ekateriny porządną burę.
Pojazd: Taksówki i środki komunikacji publicznej w zupełności jej wystarczają.
Kontakt: [Discord] Margaryna#4512 [Howrse] Polskie Masło oraz w ostateczności: polskamargaryna@gmail.com