Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leonardo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leonardo. Pokaż wszystkie posty

31 sie 2018

Sierpniowa czystka

Witamy w cokwartalnej czystce bloga.

Krótka legenda
Postacie, których opowiadanie nie pojawiło się do dnia 14.07 zostają wydalone.
Postacie, których opowiadanie pojawiło się w dniach 15.07 - 31.07 zostają ukarane upomnieniem.
Postacie, których opowiadanie pojawiło się 01.08 oraz w dniach kolejnych pozostają na blogu.
Adaline Sky Bladell
Althea Santos
Anastasia Warner [decyzja właścicielki]
April Lavender
Ashley Michaelle Tisdale [decyzja właścicielki]
Aylin McKagan
Bridget Janet Hemmings
Brooke Octavia Middleton
Camilla Rose Carter
Cassandra Liv Smith
Catniss Pierce
Charlie Graham
Eleanore Vivienne Jensen
Evangeline Lavelle
Gemma Katia Mercer
Ida Maye
J.C. Alexander
Jacquine Brown
Katfrin Victoria Salvadore
Kathy Riley Wonderland
Kendall Tatum Collins
Koyori Leokadia Okami
Laurene Danielle Odiney
Louise "Miley" Watson
Lucia Santos
Mallory Taisa Moore
Megan Levis
Moony Symphony
Roxanne Marjigold Petsch
Odette Scarlet Blackwell
Valerie Brown
Whites Belive
Aaron Brown
Adam Lancaster
Alexavier Griffith 
Cairstairs
Antoni Adam Watson
Bellami Jon Salvadore
Billy Joe Moliere
Cameron Monaghan
Carlo Rossi
Castiel Aaron Hunter
Charles Lawrence Winchester
Christian Alexander Marrero Santos
Daniel Parker
Dante Désiré Lavelle
Daveth Fredrik Solberg
David Thomas Carter
Einar "Ivo" Brekke
Elias Jefferson
Etienne Lucas Delacoix
Eugene Lowe
Felix Wilson
Hangagog Jack Black
Igor Priskiewitz
Jacob Grant
Jonathan Christopher Herondale
Julien Callière
Kasper Morgan
Kayn Fortebracci
Leonardo Kevin Ford
Matt Jeffrey Bower
Nathaniel Schrödinger
Nivan Oakley
Noah Brown
Stephan Wood
Thomas Sangster
Podsumowując:
- z bloga odchodzi 12 postaci
- postaci uzyskuje upomnienie

~Administracja

14 lip 2018

OD Leonarda

- To tylko drobny problem. Jutro samochód będzie jak nowy, gwarantuję. - Powiedziałem, wciąż pochylony nad silnikiem.
- Masz pewność? Auto jest dość istotne w moim życiu. Nie chcę jeździć komunikacją miejską lub taksówką. - Prychnął, mężczyzna.
- Jestem w stu procentach pewny. - Zaśmiałam się, zostawiając pracę i podchodząc do klienta. - Jeszcze pana nigdy nie zawiodłem. - Uśmiechnęłam się delikatnie, pokazując swoje białe zęby.
- Skoro tak mówisz... przyjdę jutro po południu. - Oznajmił i wyszedł z warsztatu.
Westchnąłem głośno, opadając na podrapaną kanapę. Phantom był głodny, widzę po meblach. Spojrzałem na drzemiącego obok chow chow'a. Pogłaskałem Sparrow'a po głowie i ruszyłem do biura. Bałem się, nie wiadomo co mi zjadł ten cholerny pies.
- Phantom. - Powiedziałem, wchodząc do pokoiku.
Niemal padłem ze śmiechu, gdy zauważyłem śpiącego samca z głową w jego pustej misce.
- Przecież rano dostałeś jedzenie. - Mój śmiech zbudził akitę.
Puchata kulka wstała i podeszła do mnie. Chwyciłem opakowanie karmy i nasypałem do czerwonej miski podpisanej "Phantom". Pies rzucił się na jedzenie, a ja wyszedłem, aby sprawdzić, czy wszystko jest na swoim miejscu. Nie wiadomo do czego zdolny jest mój pies na głodniaka. Nic nie zniknęło, na szczęście. Wróciłem do samochodu, który został pozostawiony przez jednego z moich klientów, wróciłem do grzebania przy silniku, nie wyglądało to źle, lecz mogło być lepiej. Muszę znaleźć sobie lepszą robotę. Zdecydowanie. Codziennie mogę posiedzieć trochę przy naprawdę cudownych samochodach, lecz stało się to już trochę... nudne... cały czas to samo. Nie ma chwili na to, aby się odprężyć. Najgorsze jest to, że muszę pracować sam, powinienem znaleźć sobie pomocnika, albo coś w tym stylu.
- Ehh, ciężkie jest życie mechanika. - Mruknąłem sam do siebie, drapiąc się po policzku.
Nie zauważyłem, że miałem brudną rękę od oleju, po chwili pół mojej twarzy było czarne. Znowu będę musiał to zmywać, super. Poszedłem do łazienki znajdującej się obok małego biura. Pochyliłem się nad umywalką, odkręcając wodę i zmywając czarną maź z policzka. Spojrzałem w lustro, widziałem tam tylko chłopczyka, który nie umie dorosnąć, zwykłego szarego człowieka bez ambicji i planów na przyszłość. Czego mogłem się spodziewać? Przecież nie zobaczę czarującego chłopaka, który żyje w willi ze swoją żoną i pławi się w luksusach. Takie rzeczy rzadko kiedy się zdarzają, najczęściej tylko w bajkach. Zakręciłem kran, chwyciłem ręcznik i starłem nadmiar wody z twarzy tak, aby została jeszcze trochę wilgotna. Powróciłem do pracy. Samochód miałem prawie skończony, nie było dużo roboty. Otworzyłem skrzynkę z narzędziami i zacząłem szukać śrubokrętu, nie było go, cholera, może Phantom go zjadł... Zacząłem się rozglądać, możliwe, że uda mi się g... jest. Jack śpi obok niego.
- Śrubokręt piesku, przynieś panu narzędzie. - Zacząłem mówić do psa.
Zwierzę po chwili wstało i podniosło w pyszczku upragniony przeze mnie przedmiot, lecz nie, nie mógł, mi go przynieś, zaczął zakopywać. Ruszyłem biegiem w jego stronę, to mój ostatni śrubokręt, reszta skończyła pod ziemią. Zacząłem szarpać się, że zwierzakiem, coraz więcej śliny spływało po moich rękach, to było obrzydliwe. W końcu pies puścił, a ja uniosłem triumfalnie zdobycz.
- A teraz widzisz kto tu rządzi! - Zaśmiałem się pod nosem.
Moja radość nie trwała długo, ponieważ zauważyłem cień, który ewidentnie wskazywał na to, iż ktoś się na mnie patrzy.
- Przepraszam... - Usłyszałem za sobą czyjś głos.
Odwróciłem się, płonąc ze wstydu.

<ktosiu?>

Leonardo Kevin Ford

Na zdjęciu: Z tego, co się dowiedziałam, jest to Jack Finnegan Gilinsky.
Motto: ''Bogatym nie jest ten, kto posiada, lecz ten, kto daje.'' I tego nasz kochany Leoś, trzyma się, jak koła ratunkowego.
Imię: Naprawdę ciekawi cię jego imię? No, jeżeli musisz już wiedzieć, brzmi ono Leonardo. Możesz mówić na niego Leo, Leoś, Leonard, czego dusza zapragnie. A jakie jest jego drugie imię? Kevin, tak po prostu. Od tego imienia, również zaistniało kilka przezwisk, takich jak Kev czy Vin. Jak widzisz, ma dużo przezwisk, mów na niego jak chcesz, lecz nie popełniaj tego samego błędu co kilka osób wcześniej, mówiących na niego autko. Dlaczego autko? Przez jego nazwisko. Tego naprawdę nienawidzi. Wiele razy skończyło się to karetką.
Nazwisko: Na nazwisko ma jak ten samochód Ford. Dosyć specyficzne, nieprawda? Mimo to, lubi je, uważa, że jest oryginalne.
Wiek: Kilka lat temu osiągnął pełnoletność, dokładnie 3. Jeżeli ktoś jest dobry z matematyki, to obliczył już, że ma 21 lat.
Data urodzenia: Urodził się dokładnie czwartego lipca.
Płeć: Od początku swojego życia, wszyscy mówili, że jest to mężczyzna i nie ma on co do tego wątpliwości.
Miejsce zamieszkania: Razem ze swoim współlokatorem Anthony'm Petrov'em wynajął spore mieszkanie w centrum miasta. Cała ''rezydencja'' jest urządzona w stylu nowoczesnym, przeważa w niej kolor biały i jasny szary.
Orientacja: Interesują go tylko kobiety, jest hetero.
Praca: Zawodowy mechanik samochodowy, od zawsze go to interesowało.
Charakter: Dusza towarzystwa, jedno słowo a opisuje praktycznie całego chłopaka. Kocha imprezy, parapetówki, wesela, wszędzie gdzie można potańczyć i się napić. Świetnie dogaduje się z nowo poznanymi osobami. Wszystkie uczucia trzyma w sobie, no poza miłością, lecz smutek i żal nigdy nie wychodzą na światło dzienne. Jest spontaniczny, to na pewno, często również zmienia zdanie. Raz Ci powie ''nienawidzę Cię", a jutro przyjdzie i mruknie "fajny jesteś". Jak go zrozumieć? Nie da się. Jeszcze nikt nie rozgryzł, jego toku myślenia. Z natury jest pomocny, to znaczy, jeżeli go wcześniej o pomoc poprosisz. Bywa tak, że zachowuje się, jak zwykły dupek, tylko dlatego, że jest szczery. Tak, jest szczery do bólu, zawsze uważa, że lepiej jest mówić prawdę. Nie jest on dobrym pocieszycielem, więc ludzie raczej nie przychodzą do niego z problemami, przez to, uważa, iż niektórzy uważają go za wiecznie, niegodne zaufania dziecko. Może i czasami mają rację, on po prostu nie potrafi być poważny w niektórych sytuacjach. Nikt go nie zaprasza na pogrzeby, bo nie może usiedzieć w miejscu. Wierzy, że kiedyś się zmieni, bo sam ma siebie dosyć.
Hobby: Prócz grzebania w samochodach, Leo uwielbia czytać. Zaczynając, od kryminałów, kończąc po książki przygodowe. Często pojawia się na nielegalnych wyścigach samochodowych, lecz jest to tylko forma rozrywki, nieuzależnienie. Parkour, kolejna miłość chłopaka, całymi dniami potrafi biegać po budynkach.
Aparycja|
- wzrost:
Równe 180 centymetrów.
- waga: Chłopak waży 76 kilo.
- opis wyglądu: Dość wysoki brunet o piwnych oczach. Nie ma co to za dużo opisywać, ma wyrzeźbione ciało dzięki częstym wizytą na siłowni. Nie jest typem ciamajdy i szkieletowatego chłoptasia. Ma mięśnie, to fakt, lecz zbytnio się nimi nie chwali.
- pozostałe informacje: Na prawym przedramieniu, wytatuował sobie latarnię morską, symbol dążenia do celu.
- głos: Jack Gilinsky
Historia: Od początku wychowywał się w rodzinie z przeciętnym majątkiem. Pieniędzy nie było za dużo ani za mało. Wszystkim świetnie się wiodło. Leo miał dobre oceny w szkole, jego rodzice mieli pracę, wszystko w normie. Pewnego pechowego dnia, jego ojciec, który był mechanikiem, poważnie zachorował. Było coraz mniej pieniędzy, coraz mniej jedzenia. Rodzina traciła nadzieję na lepsze życie. Wtedy Leonard postanowił się zastąpić ojca, pracował za niego i za siebie, jak dwie osoby. Zyski się podwoiły, było coraz lepiej. Tak narodziła się jego miłość do motoryzacji. Zaczęło się, wyścigi samochodowe, zakłady, porażki i zwycięstwa. Chłopak wpadł w uzależnienie. Po pewnym czasie jednak z tego zrezygnował, zrozumiał, że są ważniejsze rzeczy od samochodów i motocykli. Gdy osiągnął pełnoletność, przeprowadził się ze swoim 19-letnim przyjacielem do Avenley River, gdzie miał odpocząć od spalin i głośnych ryków silników.
Rodzina:
Chłopak nie ma rodzeństwa, jest jedynakiem i dobrze się z tym czuje. Jest jedna osoba, którą traktuje prawie jak brata, mianowicie Anhony'ego Petrov'a, swojego współlokatora.
- Matka - Elizabeth
- Ojciec - Arthur
Partner: No cóż, brak jakiejkolwiek osoby, w której chłopak się zakochał.
Potomstwo: Skoro nie ma partnera, nie ma dzieci. Proste.
Ciekawostki:
- Gra na pianinie.
- Ma uczulenie na truskawki.
- Kocha psy.
- Jest nałogowym palaczem.
- Od szesnastego roku życia ma prawo jazdy na motocykl i samochód.
- Lubi chodzić bez koszulki.
- Bardzo często chodzi na siłownię.
- Uwielbia oglądać Piratów z Karaibów.
- Często chodzi na imprezy.
- Bierze udział w nielegalnych walkach w klatkach.
Zwierzęta: Z racji, iż Leo kocha psy, nie mógł się powstrzymać od zaadoptowania jakiegoś. Pierwszy piesek, który trafił pod jego skrzydła, to samiec rasy chow chow, Jack Sparrow. Tak... dość oryginalne imię, częściej woła na niego Jack. Samiec trafił do chłopaka poprzez adopcję ze schroniska, chwilę po odłączeniu od matki. Vin wychował go na typowego kanapowca do przytulania. Nie raz oglądał z nim filmy, między innymi Piratów z Karaibów. Drugi, jak i ostatni pies Leonarda to samiec rasy akita, który wabi się Phantom. Dość młody pies, który również był od początku wychowywany przez chłopaka. Niestety nie jest to taki pluszowy miś, na jakiego wygląda. Phantom w porównaniu do Jacka jest prawdziwym szatanem. Często gryzie meble, gdy jest głodny i warczy na obcych. Nadaje się bardziej na psa obronnego, lecz Leo i tak kocha to całym serduszkiem tak, jak Sparrowa.
Pojazd: Leonardo ma dwa pojazdy, jako pierwszy w jego garażu zawitał motocykl BMW hp4 race. Po jakimś czasie kupił mustanga 2015.
PD: Pełne 180 PD
Kontakt: Howrse - яσѕє / Doggi - Seungli / Email howrserose.doggiseungli@gmail.com (Rzadko jednak wchodzę na doggi. Łatwiej jest złapać mnie na howrse, ponieważ jestem tam codziennie)