Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aylin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aylin. Pokaż wszystkie posty

2 sty 2019

Czystka

Po raz drugi mam zaszczyt przywitać Was w poście tego typu — w czystce! W oczach większości czystka jest dość nieprzyjemnym wydarzeniem, albowiem trzeba w końcu przebudzić się ze snu i napisać coś, cokolwiek. Inni uznają to za bardzo przyjemną procedurę, albowiem dzięki niej na blogu robi się automatycznie "czyściej", ponieważ nieaktywni opuścili nasze mury. Choć powinnyśmy zorganizować to miesiąc temu, w listopadzie, przełożyłyśmy termin na dziś.

LEGENDA:
Postacie które napisały opowiadanie w dniach 15.11-31.12 zostają na blogu.
Postacie, które napisały opowiadanie w dniach 14.10-14.11 dostają upomnienie.
Postacie, które nie napisały opowiadania od 13.10 zostają wyrzucone.
Aaron Brown
Adam Lancaster
Antoni Adam Watson
Bellami Jon Salvadore
Billy Joe Moliere
Caleb Manson
Cameron Monaghan
Carlo Rossi
Castiel Aaron Hunter
Charles Lawrence Winchester
Cole Stewart
Colin Richardson
Daniel Parker
Damien Boris Heatcliff
Ebenezer Cardigan
Ed Sheeran
Elias Jefferson
Eugene Lowe
Evan Thompson
Felix Wilson
Franciszek Żukowski
Hangagog Jack Black
Igor Priskiewitz
Jacob Grant
Julien Callière
Kayn Fortebracci
Logan Blake
Matt Jeffrey Bower
Nivan Oakley
Noah Brown
Oli Krafftag
Parker Walker
Rafael Blackfrey
Stephan Wood
Theo Andrews
Thomas Sangster
Tyler Owen
Vincent Marcel Edwards
Adaline Sky Bladell
Althea Santos
Amy Jones
Anastasia Warner
Anastazja Fenchenko
Angelica Schuyler
Antonella Humphries
Ashley Micheaelle Tisdale
Aylin McKagan
Bridget Janet Hemmings
Catniss Pierce
Charlie Graham
Chloe O'Neill
Dearden Beatrice Yates
Dianthe Monroe
Eleanore Vivienne Jensen
Evangeline Lavelle
Florence Charlotte Evans
Gemma Katia Mercer
Hailee Carter
Harper Dallas
Harper Nelle Beckett
Ida Maye
Inka Faye Tobin
Isabelle Grace Miller
J.C Alexander
Jacquline Brown
Katfrin Victoria Salvadore
Kehlani Parrish
Koyori Leokadia Okami
Laurene Danielle Odiney
Louise Watson
Lucia Santos
Odette Scarlet Blackwell
Pelagonija Eternum
Raven Marshall
Rose Crawback
Sanae Kamitsuruyoshi
Tatum Farewell
Tim Ly Nguyen
Tove Larsen
Valerie Brown
 Wanda Anastazja Przewalska

Przypominamy, iż osoby, które zebrały dzisiaj drugie upomnienie powinny pilnować się następnym razem — uzyskanie trzeciego równa się z wyrzuceniem w tejże czystce.

SUMUJĄC:
- 16 postaci opuściło Avenley River.
- 4 uzyskały upomnienie.

17 sie 2018

Od Aylin cd Davida

Patrzyłam na mężczyznę i... można powiedzieć, małego niedźwiedzia którego trzymał na smyczy. Noona podbiegła do mnie i schowała się za moimi nogami, trzęsąc się ze strachu. Wiedziałam, że najwyraźniej za mną nie przepada, więc tylko skinęłam mu głową po czym odwróciłam się w drugim kierunku. Szybko znalazłam się w drugiej części parku, jednak pies Davida nie chciał dać mi spokoju.
Siedziałam właśnie na ławce, czytając książkę. Wtedy, właśnie osoba która za mną aż tak nie przepadała, znalazła się tuż przede mną. Noona schowała się pod ławkę. Uniosłam wzrok, po czym najzwyczajniej w świecie uśmiechnęłam się, rzuciłam ciche "cześć" po czym wróciłam do czytania książki. Czułam przez chwilę jego wzrok, po czym odszedł. Wywróciłam oczami, niektórzy ludzie są dziwni. Cóż, bywa. Spoglądając na wyświetlacz telefonu, zdałam sobie sprawę, że powinnam już wracać. Zabrałam więc Noonę, po czym wsiadłam z nią do samochodu i odjechałam w kierunku domu.
***
Przez następne kilka dni, nie chodziłam do pracy. Źle się czułam, a właściciel był bardzo wyrozumiały, choć niezbyt rozumiałam dlaczego. Jednak, siedziałam w domu, z kubkiem herbaty i Nooną obok, oglądając telewizję. Jordan skakał koło mnie, niczym służący co bardzo mnie śmieszyło.
- Jordan, proszę cię. Nie mam pięciu lat, umiem o siebie zadbać. Możesz spokojnie wyjść z domu, nic mi się nie stanie - Chłopak spojrzał na mnie bez przekonania. Dopiero po godzinie gadania, zgodził się wyjść z domu. Jednak, zanim to zrobił kilka razy do mnie zaglądał.
W końcu miałam spokój!
>David?>

16 sie 2018

Od Aylin cd Castiela


                Idąc z mężczyzną, oraz alkoholem buzującym mi w głowie, nie myślałam o tym kim on jest, szłam więc za nim, oraz psem. Po jakimś czasie, który strasznie mi się dłużył, dotarliśmy do budynku. Mężczyzna wpuścił mnie pierwszą, jednak pod moimi nogami do środka wpadł pies. Uśmiechnęłam się, po czym weszłam do środka. Mężczyzna natychmiast zamknął drzwi. Niebo rozjaśnił kolejny piorun. Drgnęłam lekko, zdejmując kurtkę którą otrzymałam. Wtedy dopiero, odwróciłam się w jego kierunku.
                - Naprawdę panu dziękuję, ta nawałnica pojawiła się tak nagle… - Spojrzałam za okno, jednak w tym momencie do moich nóg podbiegł pies, kładąc się na grzbiecie. Zaśmiałam się cicho, po czym uklękłam aby go pogłaskać. Pies w odpowiedzi polizał mnie po ręku. Spojrzałam do góry, mężczyzna podał mi ręcznik. Uśmiechnęłam się lekko, wstając i biorąc go do ręki.
                - Co pani robiła w taką ulewę w lesie? – Zapytał, kiedy usiedliśmy w salonie. Spojrzałam w bok, na psa próbującego zwrócić na siebie uwagę właściciela – Ave, nie teraz.
                - Byłam z znajomymi w domku jednego z nich. Impreza firmowa można powiedzieć, w pewnym momencie, zrobili mi „żart” zostawiając mnie w lesie. Jak pan widzi, nie było ani trochę śmiesznie. Mam nadzieję, że moi bracia nie poruszyli nieba i ziemi, miałam być w domu już dawno – Westchnęłam. Dopiero wtedy, zdałam sobie sprawę, że nawet nie się nie przedstawiłam – Tak w ogóle, jestem Aylin.
                - Castiel, a to Ave – wskazał na psa. – Miło mi poznać – Uśmiechnął się lekko, a ja odwdzięczyłam mu się tym samym. Widziałam jednak, że mężczyzna trzyma mnie na dystans. Nie dziwiłam mu się, byłam w końcu obcą osobą. Szybko jednak, alkohol płynący w moich żyłach dał o sobie znać. Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam. Następnego dnia, obudziłam się około południa, po czym zadzwoniłam do Shawn’a aby po mnie przyjechał.
***
                Przez kilka kolejnych dni miałam robione wykłady, że nie powinnam wychodzić już na takie imprezy, co bardzo mi nie pasowało bo byłam jednak dorosła. Byłam już tym zmęczona, bardzo. Jednak, pracując w swojej ulubionej pracy, zaskoczona zauważyłam Castiela. Usiadł przy stoliku a ja podeszła, aby odebrać zamówienie. Spojrzał na mnie zaskoczony.
                - Pracujesz tutaj? – Skinęłam głową – Aylin, tak? – Uśmiechnął się, a ja odpowiedziałam mu tym samym.
<Castel?>
Przepraszam, że krótkie ale coś się wypaliłam chyba na dziś

11 sie 2018

Od Aylin cd Davida

                Uśmiechałam się, zapisując zamówienie. Dość szybko zaniosłam je do realizacji, w tym czasie zawołał mnie Shawn, podeszłam do niego szybko. Chłopak podał mi zamówiony napój, a ja szybkim krokiem dotarłam do stolika. W pewnym momencie, uzgadniając z jedną z dziewczyn, że wyjdę na zewnątrz, opuściłam lokal. Stanęłam przy ścianie, zamknęłam oczy. I wtedy, kiedy je otworzyłam zobaczyłam mężczyznę na którego wylałam kawę.
                — O, hej. David, tak? — Zapytałam, nie będąc pewną czy dobrze zapamiętam jego imię. Milczałam, podczas kiedy on zapalał papierosa. Byłam pogrążona w własnych myślach. Tego dnia, miałam zostać sama w domu i bardzo tego nie chciałam. Poza tym, moja mama zapowiedziała wizytę, a jeśli przyjedzie ona, przyjedzie też tata, a to równa się rozmowa o tym, kiedy się ustatkuję. Westchnęłam, i w tym momencie postanowiłam wejść do środka. Na moje nieszczęście, postanowił to też zrobić David, w pewnej chwili kiedy już położyłam dłoń na klamce, on położył dłoń na mojej dłoni. Zaskoczona, odskoczyłam do tyłu, potykając się jednocześnie własne nogi, jednak zanim zdążyłam upaść, David złapał mnie i pomógł stanąć na nogach.
                — Dzięki — mruknęłam, a on tylko skinął głową po czym wszedł do środka. Super, nie dość, że oblałam go kawą, prawie wyjebałam się w śmieci. Brawo Aylin! Weszłam do środka, chcąc szybko wrócić do pracy i zapomnieć o niefortunnej sytuacji sprzed chwilą.  
                Resztę dnia, spędziłam na pracy, nawet nie spoglądając na Davida. Nie wiedziałam dlaczego, ale czułam się przy nim strasznie niezręcznie. Nigdy mi się to nie zdarzało, jednak nie chciałam zawracać sobie tym głowy. Kiedy czekałam na brata, aby zawiózł mnie do domu, dorwał mnie szef.
                — Aylin! Dobrze, że cię jeszcze złapałem. Słuchaj, zostaniesz dziś na kolejną zmianę. Od dziewiętnastej do piątek rano, będzie organizowany bankiet. Potrzebujemy kelnerów — Znałam tan ton. Nie mogłam odmówić, bo od razu była by awantura, że się nie staram, a potem i tak musiałabym zostać.
                — Nie ma problemu, a mogę wiedzieć, kto jeszcze zostaje? – Spojrzałam za niego, podszedł do nas Shawn, nie rozumiejąc co się dzieje.
                — Oczywiście. Otóż, ty, Lily, Oscar, Mike, Rose oraz David — Na dźwięk ostatniego imienia, drgnęłam. David, oczywiście bo jak się wali, to wali. Mam tylko nadzieję, że się nie zbłaźnię po raz kolejny przed znajomym z pracy.  Powiedziałam szefowi, że tylko pojadę do domu aby się przebrać i przyjadę. Shawn nie był zadowolony, stwierdził, że się przepracuje. Od razu zaproponował, że raz z Jordanem zawiozą mnie na moją zmianę. Następnie, dalej narzekał na to, że powinnam skupić się na życiu towarzyskim, a nie na pracy ale ja już go nie słuchałam, włączyłam muzykę, dając bratu do zrozumienia, że nie chcę go słuchać.  

Got no self control
And I don't mean cigarettes and alcohol
'Cause when it comes to you I can't say no
I don't wanna taste, I want it all

When I get your call
I'm out the door, not a minute more
Like an animal
I lose control, it's illogical
Oh, oh

                Kiedy przyjechałam do domu, szybko się przebrałam, oraz nakarmiłam Noonę. Jadąc na zmianę, zadzwoniłam do mamy, informując ją, że jestem tego dnia w pracy wieczorem, więc nie może przyjechać, zaprosiłam ich też na kolację w weekend. Wydawała się usatysfakcjonowana, kazała uściskać chłopaków, po czym się rozłączyła. Westchnęłam chowając telefon do torebki, byłam już zmęczona, a okazało się, że pracy będzie jeszcze więcej. Jordan spojrzał na mnie, był zmartwiony co już działało mi na nerwy.
                — Aylin, wiesz co ja i Shawn o tym myślimy – Przewróciłam oczami, a kiedy Shawn się zatrzymał, bez słowa wyszłam z samochodu. Po chwili usłyszałam, jak chłopcy ruszają dalej. Weszłam do lokalu, po czym szybko się przebrałam.
***
                Była już około szósta rano, siedzieliśmy przy szklankach z alkoholem, w super nastroju. Szef odpadł już po trzeciej w nocy. Co chwilę spoglądałam na Davida, czułam na sobie jego wzrok. Jednak, nie chciałam też wpadać w paranoję, na pewno mi się wydaje. Kiedy stwierdziłam, że pasowało by wrócić do domu, zaczęłam szukać telefonu. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że tego telefonu po prostu nie ma. A po takiej dawce procentów, nie pamiętałam zupełnie numerów chłopaków, więc nie mogłam też poprosić nikogo o telefon.
                W końcu stwierdziłam, że pojadę autobusem który miał jechać w moim kierunku o siódmej rano, kiedy dowiedziałam się, że mam dwadzieścia minut do autobusu, pożegnałam się z ludźmi, po czym wyszłam z lokalu, obserwowana przez Davida. Czekałam na przystanku, zdenerwowana, że nie wiem ile jeszcze do autobusu. W pewnym momencie, zobaczyłam motor Davida, najwyraźniej pojechał już do domu. Uśmiechnęłam się, udało mi się nie zrobić z siebie debilki po raz kolejny.

One little kiss can turn into a thousand
One little touch and I'm gone

Got no self control
And I don't mean cigarettes and alcohol
'Cause when it comes to you I can't say no
I don't wanna taste, I want it all
Got no self control
And I don't mean cigarettes and alcohol
When it comes to you I can't say no
I don't wanna taste, I want it all

<David?>

9 sie 2018

Od Aylin do Davida


                Obudziłam się wcześnie rano, jak zawsze z resztą. Przeciągnęłam się w łóżku, po czym zakładając szlafrok wyszłam z pokoju, zauważając, że moi bracia jeszcze śpią. Było podejrzanie cicho, wiec zadowolona z spokoju zeszłam do kuchni, aby zrobić śniadanie. Zajęłam się przygotowywaniem naleśników, moi bracia je uwielbiali. W między czasie, słońce zaczęło przebijać się już przez duże okna w kuchni, wychodzące na ogród. Kiedy zaczęłam przekładać naleśniki na talerze, usłyszałam krzyk Jordana.
                — Do cholery! Aylin! Pilnuj tego psa, znów mi osikał spodnie! — Chłopak zbiegł na dół z szybkością błyskawicy, w jednej ręce trzymając spodnie, a pod pachą moją suczkę. Podeszłam do brata, po czym zabrałam od niego psa. — To już trzeci raz w tym tygodniu!               
                — Nie panikuj, tylko zostaw te spodnie w łazience. Dziś wieczorem wstawię pranie, a teraz zrób coś dla mnie i idź obudzić Shawn’a. Śniadanie na stole, wasze ulubione naleśniki ala Aylin. — Postawiłam suczkę na ziemi, jednocześnie podnosząc jej miskę i wsypując do niej karmę. Jordan poszedł na górę, a ja postawiłam przed psem jedzenie — A ty, mogłabyś przestać grać Jordanowi na nerwach kochanie.
                Już po chwili siedziałam z braćmi przy stole, zajadając się naleśnikami. Tego dnia, miałam wole w pracy, przez przyjmowanie nowych kelnerów. Siedziałam więc z chłopakami, oglądaliśmy telewizję, aż w pewnym momencie stwierdziłam, że pojadę na miasto załatwić kilka spraw. Przy okazji, miałam zabrać Jordana. Przebrałam się w czarną sukienkę, oraz związałam włosy po czym zabierając torebkę, podeszłam do Shawn’a.
                — Za dwie godziny wypuść Noonę na dwór okej? — Chłopak tylko pokiwał głową, po czym zawołał psa, który wskoczył na kanapę i położył się obok niego. Cóż, Shawn’a jeszcze tolerowała…
                Wyszłam z domu i zaatakowała mnie fala gorąca. Zauważyłam Jordana, który stał właśnie przy moim aucie, zdejmując koszulkę. Wywróciłam oczami, po czym podeszłam uderzając go w głowę, chłopak tylko uśmiechnął się niewinnie, po czym wsiadł do samochodu. Jadąc w kierunku miasta, włączyłam muzykę. Jordan natychmiast zaczął gapić się w telefon, a ja nie zamierzałam go z tego wyrywać. Czułam się jak matka, która jedzie ze swoim nastoletnim dzieckiem na zakupy.  
                — Jordan, możesz podać mi wodę z torebki? — Zaczęłam, a chłopak nie odrywając wzroku od telefonu sięgnął do tyłu, po wodę. Szybko jednak się zdenerwował, po czym położył telefon obok siebie i odwrócił się całkowicie i w końcu znalazł butelkę — Dzięki — Powiedziałam, starając się ukryć rozbawienie. W radiu zaczęła lecieć jedna z moich ulubionych piosenek, pogłośniłam nieco.
You know me the best 
You know my worst, see me hurt, but you don't judge 
That right there is the scariest feeling 
Opening and closing 
Up again, I've been hurt so I don't trust 
Now here we are staring at the ceiling 

I've said those words before but it was a lie 
And you deserve to hear them a thousand times

                Jordan spojrzał na mnie z uśmiechem. Lubił patrzeć jak słucham muzyki, mówił mi, że zawsze wtedy odpływam i nie zwracam uwagi na nic, co dzieje się wokół mnie. A jako, że często słuchać muzyki miałam czas tylko w aucie, zawsze zapominałam o tym, że ktoś ze mną jedzie, patrząc jednie na drogę przede mną. Po chwili jednak zaczęłam cicho śpiewać piosenkę.

If all it is it eight letters
Why is it so hard to say?
If all it is it eight letters
Why am I in my own way?

Why do I pull you close
And then ask you for space
If all it is it eight letters
Why is it so hard to say?

Isn't it amazing how almost every line on our hands align
When your hands are mine
It's like I'm whole again, isn't that a sign
I should speak my mind

I've said those words before but it was a lie
And you deserve to hear them a thousand times 
If all it is it eight letters
Why is it so hard to say?
                Kiedy dojechaliśmy na miejsce., umówiłam się z bratem, że spotkamy się tutaj za jakiś czas. Gdyby przyszedł wcześniej, miał zadzwonić do mnie, albo do Shawn’a aby po niego przyjechał. Zabrałem swoje rzeczy, po czym poszłam do bankomatu wypłacić trochę pieniędzy. Musiałam zrobić zakupy, zapłacić ratę za samochód, oraz iść do przyjaciółki. Stojąc przed bankomatem, myślałam tylko tym, aby dziś wieczorem zasiąść przed telewizorem i zagrać z braćmi na konsoli.
                Po kilku godzinach na mieście, bez telefonu Jordana, postanowiłam, że pójdę do kawiarni napić się kawy. Zamówiłam kawę, po czym chciałam iść w kierunku stolika, jednak potknęłam się o kabel, który był przeciągnięty po podłodze. Krzyknęłam cicho, lecąc na ziemię, jednak w ostatniej chwili utrzymałam równowagę. Niestety, moja kawa wylądowała na jakimś mężczyźnie. Zszokowana spojrzałam w jego stronę.
                — O boże, tak bardzo mi przykro! — Powiedziałam, jednocześnie zbierając potłuczoną filiżankę z ziemi. Szybko podbiegł do mnie pracownik, który posprzątał to co zostało. Spojrzałam jeszcze raz na mężczyznę — Naprawdę, tak bardzo mi przykro… — Spuściłam znów wzrok, oblewając się rumieńcem z zawstydzenia.
<David?>

Aylin McKagan

Na zdjęciu: Kobieta znaleziona na Pintereście.
Motto: Każdy z nas ma tajemnice, nikomu nie musimy ich ujawniać.
Imię: Jako że jej rodzice uwielbiali dawać swoim dzieciom niezwykłe imiona, nadali swojej córce imię Aylin, które bez wątpienia wyróżnia dziewczynę. Ona sama jest jednak zadowolona z tego, że nosi właśnie takie imię, dzięki temu jest trudne pomylenie jej z kimkolwiek. Jeśli chodzi o skróty jej imienia, często mówiono na nią po prosty Aylin, czy też Ally, które zupełnie nie pasowało, ale przyjęło się wśród znajomych.
Nazwisko: Rzadko jest tak, że nazwisko jest równie niezwykłe co imię. Jednak, w tym przypadku to nic dziwnego. Jej nazwisko, McKagan jest dosyć rzadko spotykane w świecie. A w Avenley, nosi je tylko kilka osób. Jednak, tak jak w przypadku imienia, Aylin jest zadowolona tego. Cóż, imię i nazwisko to nie wszystko, prawda?
Wiek: Jeśli chodzi o wiek, dziewczyna jest młoda. Stosunkowo nie dawno przekroczyła próg dorosłości, kończąc osiemnaście lat. Doskonale zdaje sobie też sprawę z tego, że dla większości jest to czas imprez, czy spędzania większości czasu na kacu, jednak dla Aylin jest to nic innego jak liczba, którą może wpisać. Nie czuje się wcale dorosła, oraz nie zamierza tego ukrywać.
Data urodzenia: Data urodzenia Ally, jednocześnie jest datą śmierci jej dziadka, 05.06.
Płeć: Cóż, jest przedstawicielką płci pięknej, co bardzo jej odpowiada.
Miejsce zamieszkania: Aylin mieszka w dużym domu, pełnym przepychu i pokazującym to, że dziewczyna ewidentnie posiada pieniądze. Cały dom otoczony jest dużym ogrodem, z tyłu znajduje się basen, a cały budynek ma dwa piętra. Gdyby nie to, że dziewczyna mieszka z braćmi, wydawałoby się dziwne. Cały dom składa się z sypialni Aylin, sypialni Shawna, sypialni Jordana, dwóch dużych łazienek (x, x) kuchni, jadalni oraz salonu. Nie licząc oczywiście korytarzy, które łączą wszystkie pomieszczenia.
Orientacja: Tak naprawdę, Aylin nigdy się nad tym nie zastanawiała. Teraz jednak, gdyby miała postawić na swoją orientację, była by to panseksualna.
Praca: Ally pracuje jako kelnerka w jednym z popularnych barów. Co prawda, ma tyle pieniędzy, że nie musi pracować, ale to nie zmienia faktu, że to bardzo lubi.
Charakter: Aby opisać jaka Aylin, potrzeba by było kilku godzin. Jednak, zacznijmy może od tego, że dziewczyna jest naprawdę inteligentna. Jako jedyna z rodzeństwa, umie posługiwać się trzema językami. Jest też bardzo życzliwa i pomocna, co nie raz okazuje się jej wadą, bo przez to jest też bardzo łatwowierna. Jednak, z czasem nauczyła się, że nie warto ufać każdemu napotkanemu człowiekowi. Jest wiecznie uśmiechnięta i bardzo łatwo jest się z nią dogadać w każdej sprawie. Mimo to, jest też uparta i będzie robić wszystko, aby postawić na swoim. Jest też bardzo ambitna, lubi się uczyć, więc nauka czegoś nowego nie jest dla niej problemem. Jednak, potrafi stracić panowanie nad sobą, zazwyczaj w momentach, kiedy jej bracia zaczynają zadręczać ją pytaniami. A dzieje się tak zawsze, kiedy ta spotka się z jakimś znajomym płci męskiej, wtedy, nie zważając na obecność przyjaciela zaczyna krzyczeć i dogryzać swoim braciom. Ciężko z nią wytrzymać, ponieważ jest bardzo wrażliwa, jeśli chodzi o wszystko co dotyczy jej życia. Nie nienawidzi, kiedy ktoś wchodzi z butami do jej życia, przez to, mało opowiada nawet swoim znajomym. Tak naprawdę, nie wiele się o niej dowiesz, chyba że będziesz tak zdeterminowany i pogadasz z jej braćmi. Aylin lubi też dobą zabawę, a całonocne tańce w klubach nie są jej obce, jednak możesz tylko pomarzyć o tym, że zacznie się wokół ciebie kręcić po pijaku, bowiem ma mocną głowę do alkoholu, co pomaga jej w wielu sytuacjach. Może wydawać się pijana, jednak zapamięta każdy szczegół, każdy temat na który rozmawiała.
Nie sposób się z nią nudzić, jej głowa jest pełna pomysłów, zna też sporo ciekawych miejsc w mieście, których często nikt nie zna. Aylin jest bardzo rozmowna, jednak będzie unikała tematów, które są dla niej niewygodne.
Hobby:
Aylin interesuje się malarstwem, robi to od dziecka, oraz jest w tym naprawdę dobra. W całym domu, porozwieszane są jej obrazy.
Aparycja|
- wzrost:
Aylin jest dość niska, ma zaledwie 165 centymetrów wzrostu, co przy jej braciach wydaje się komiczne.
- waga: Ally waży 55 kilogramów.
- opis wyglądu: Jeśli chodzi o wygląd Aylin, nie jest on wyróżniający, ale kobieta doskonale zdaje sobie sprawę, że jest piękna. Ally ma głęboko osadzone, szare oczy otoczone gęstymi rzęsami, prosty nos, oraz wydatne usta. Dolna warga dziewczyny jest pełniejsza niż górna. Ładne kości policzkowe, oraz brak skaz na jej twarzy są kolejną zaletą. Ma też loki w kolorze blond, sięgające jej do piersi. Jeśli chodzi o jej figurę, Aylin jest szczupła, ma płaski brzuch, dość duże piersi, oraz ładne nogi. Można powiedzieć, że posiada idealną sylwetkę. Jeśli chodzi o jej ubiór, nie można tego zamknąć w jakichś ramach. Ubiera się tak, jak jej wygodnie, jednak nie da się ukryć, że w jej szafie przeważają sportowe ubrania, niż elegancje.
- pozostałe informacje: Posiada cztery kolczyki w lewym uchu, oraz tatuaż piórka przy nadgarstku.
- głos: China Anne McClain
Historia: Aylin urodziła się w dużej willi na obrzeżach miasta, jako najmłodsza z rodziny McKagan, w dniu śmierci dziadka. jej starsi o dwa lata bracia, Shawn i Jordan, byli zachwyceni siostrą. Okazało się, że dziewczynka jako jedyna odziedziczyła kolor oczu po, właśnie zmarłym dziadku. Od zawsze była pracowita, pomagała w domu a kuchnia była jej królestwem. Miała szczęśliwe dzieciństwo, oraz dwóch starszych braci, gotowych obronić ją przed wszystkim. Kiedy poszła do szkoły, szybko zyskała sympatię i nauczycieli jak i uczniów, przez co była bardzo popularna. Dobrze się uczyła, a nauka nie sprawiała jej problemów, jednak jej ojciec wywierał na nią dużą presję, chcąc aby jego jedyna córka pokazała na co ją stać. Z czasem, Aylin stała się kimś, kogo kojarzono w świecie. I tak do pewnego momentu, kiedy po skończeniu 18 lat, wyprowadziła się do swoich starszych braci. Teraz, mimo dość sporych finansów, nie używa ich i pracuje w barze.
Rodzina:
  • Shawn McKagan - Starszy brat Aylin, brat bliźniak Jordana oraz syn Vony i Michela McKagan'ów. Dwudziestoletni pracownik baru, jako barman. Pracuje w tym samym miejscu co jego siostra, chcąc mieć ją na oku. Aylin jest dla niego oczkiem w głowie, przez co nie skupia się na swoim życiu prywatnym.
  • Jordan McKagan - Brat bliźniak Shawn'a, starszy brat Aylin oraz syn państwa McKagan'ów. Jako jedyny z rodzeństwa nie pracuje, żyjąc wygodnie w willi. Często chodzi na imprezy, oraz jest nieodpowiedzialny sprowadzając co noc nową panienkę. Mimo to, kocha rodzinę i jest gotowy oddać życie za siostrę i brata.
  • Michael McKagan - Głowa rodu McKagan'ów. Ojciec Aylin, Jordana i Shawna, oraz mąż Vony. Mimo wysokich wymagań co do dzieci, wspiera ich każdą decyzję. Nigdy nie narzuca swojego zdania, jest raczej cichym obserwatorem wszystkiego co dzieje się w rodzinie. Mimo tego, że mało czasu spędzał w domu, ma doskonały kontakt z dziećmi, jednak chwile spędzane z nimi docenił dopiero, kiedy jego potomstwo wyprowadziło się, aby żyć na własną rękę.
  • Vona McKagan - Kobieta sukcesu, wzorowa matka oraz żona. Kocha swoje dzieci, tak samo jak męża. Jest dumna z całej trójki. Nieco nadopiekuńcza matka często wpada w odwiedziny do swoich dzieci, jednak przez to, że zarówno Aylin jak i Shawn pracuję, zawsze przyjmuje ją Jordan co nie jest dla niego wygodne. Czasem przeraźliwie zazdrosna, kiedy jej dzieci się z kimś spotykają, chce poznać ich za wszelką cenę.
Partner: Nie, obecnie Ally nie posiada partnera, jednak nie ukrywa tego, że chciałaby kogoś znaleźć.
Potomstwo: Nie, Aylin dzieci nie posiada. Chciałaby mieć ich trójkę.
Ciekawostki:
Aylin jest uczulona na orzechy.
Nienawidzi tulipanów.
Kiedyś utknęła na drzewie, teraz, przez to ma lęk wysokości.
Nienawidzi pająków, oraz wszelkich robaków latających.
Zwierzęta: Aylin posiada psa, jest to suczka, rasy Angeilski Cocker Spaniel, o imieniu Noona. Ally posiada ją od szczeniaka, suczka jest bardzo zżyta z dziewczyną i nie opuszcza jej na krok. Nie lubi za to jej braci, oraz obcych kręcących się wokół Aylin.
Pojazd: Cóż, tak. Aylin posiada samochód, tam samo jak jej bracia. Jednak, kiedy oni wybrali niewyróżniające się pojazdy, Ally wybrała porshe.
PD: 130
Kontakt: liia.jons@onet.pl