Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anastasia.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anastasia.. Pokaż wszystkie posty

8 lis 2020

Od Anastasi CD Dymitra

Jeden mały czerwony kawałek plastiku i taka osoba jak ja może chociaż przez chwilę poczuć się jak władca całego świata. Nie pytałam się o wielkość kwoty znajdującej się na koncie. Wiedziałam, że mężczyzna dysponował naprawdę sporym majątkiem, więc jego odpowiedź jakoś specjalnie by mnie nie zdziwiła. Z drugiej jednak strony możliwości, które dawała mi ta karta były dla mnie zbyt przerażające.

28 paź 2020

Od Anastasi CD Dymitra

 - Ana otwórz, proszę - z drzemki, którą odbywałam oparta o drzwi obudził mnie głos nieco pijanego Dymitra. Rozejrzałam się dookoła i w ułamku sekundy wszystkie wydarzenia tego wieczoru wróciły do mnie jak bumerang.
- Odejdź! - krzyknęłam. - Nie chcę cię znać.
- Proszę, chcę pogadać, nic ci nie zrobię - brzmiał naprawdę sensownie, ale jaką ja miałam mieć pewność, że nie mówił tego bym po prostu uwierzyła w jego słowa i go wpuściła?
- O czym ty niby kurwa chcesz ze mną rozmawiać?
- Proszę, daj mi wyjaśnić, myślałem że chcesz tego...
- Czego, być zgwałcona przez ciebie? - poczułam jak po moich policzkach lecą gorące łzy.
- Wpuść mnie, porozmawiajmy normalnie - i nic więcej nie powiedział. Zaklęłam pod nosem, naprawdę, o czym chciał rozmawiać? Że to wcale nie tak, po prostu swoim strojem zasygnalizowałam, że tego chcę, a może miałam się odwdzięczyć za ten wyjazd albo coś innego? To wszystko było takie zagmatwane. A co jeśli jemu było mało i chciał więcej? Wiecznie nie mogłam się ukrywać, w końcu wszędzie znajdowali się znajomi Dymitra i prędzej czy później musiałabym stąd wyjść. Chociaż... skoro on chciał teraz rozmawiać to może powinnam zażądać samolotu do domu, a całej reszcie powiedziałby, że wypadły mi bardzo pilne sprawy rodzinne? To miało prawo wypalić w mniejszym lub większym stopniu. Ale żeby przedstawić mu ten plan musiałabym go wpuścić do środka. Drżąc wstałam spod drzwi i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Musiałam być w jakikolwiek sposób przygotowana gdyby chciał ponownie mnie zaatakować. Podeszłam do aneksu kuchennego i wyciągnęłam z szafki największą patelnię jaką znalazłam. Dzięki mojemu mniejszemu wzrostowi i sporej zwinności zawsze miałabym minimalną przewagę, gdyby ten chciał się na mnie rzucić. Takie uderzenie w głowę z patelni powinno było go chociaż na chwilę zdezorientować bym ewentualnie mogła uciec z pomieszczenia.
Z niespokojnym oddechem podeszłam do drzwi, przekręciłam kluczem w zamku i pociągnęłam za klamkę, jednocześnie odsuwając się na kilka metrów do tyłu. Z niemałym przerażeniem spoglądałam na Dymitra, który zataczając się i spoglądając prosto na mnie wszedł do pokoju. Pytająco spojrzał na patelnię, a widząc moją minę uśmiechnął się.
- Ana, ja...
- Rano chcę wrócić do domu - wycedziłam przez zęby, starając się brzmieć jak najmniej przestraszona. - Nie wiem, zorganizuj samolot czy coś, panie wpływowy.
- Aha, czyli teraz przechodzimy na per pan? Tak, panienko Padilla? - warknął, na co z nerwów przełknęłam głośno ślinę. Skąd on... czy ja kiedykolwiek mówiłam mu, jak mam na nazwisko? Czemu do kurwy bogatym ludziom jest łatwiej?
- A jak mam się zwracać, co? Wiesz, jak ja się czuję? - ugryzłam się w język, by jeszcze bardziej się nie rozpłakać. - Nie masz kurwa zielonego pojęcia jak się czuję! Czuję się zabawka, jak rzecz którą można się pobawić i zostawić, wiesz?
Dymitr spoglądał na mnie nie do końca wiedząc co ma odpowiedzieć. Jego uśmiech, który znajdował się na jego twarzy przez ostatnie kilka chwil zniknął.
- Nic nie powiesz teraz, co? A tak chciałeś porozmawiać - westchnęłam. Czując na sobie jego wzrok przeniosłam się w stronę aneksu kuchennego, a na blacie odłożyłam nieszczęsną patelnię. Nie miałam już pomysłu co ze sobą zrobić, a tym bardziej zrobić z nim. Zrezygnowana wzięłam głęboki oddech i usiadłam na krześle cały czas spoglądając się na Dymitra.

Dymitr? 

10 wrz 2020

Od Anastasi CD Dymitra [+18]

Kiedy Dymitr dotknął palcami moje uda wyczułam, że coś było nie tak jak powinno być. Że to nie jest zwyczajny przyjacielski dotyk. Prędzej czy później musiało do tego dojść – w końcu czego taka wpływowa osoba może chcieć od pierwszej lepszej przypadkowej laski spotkanej na siłowni? Ale, kurwa, czy on zwyczajnie nie mógł zapytać? Nie byłam pierwszą lepszą, z którą mógł pójść do łóżka. A jeśli tak myślał, to był w błędzie. Sporym błędzie.

7 wrz 2020

Od Anastasi CD Dymitra


Kiedy drzwi zamknęły się za Dymitrem nadal roztrzęsiona usiadłam na łóżku. Emocje powoli zaczęły schodzić ze mnie. Nie tak sobie wyobrażałam spędzenie pierwszego dalekiego wakacyjnego wyjazdu. Definitywnie nie tak miało to wyglądać.
Nie ściągając butów odchyliłam się do tyłu i plecami położyłam się na delikatnej pościeli. Trzymając lód przy głowie zerkałam w sufit nie do końca zastanawiając się nad tym o czym myślałam. Tyle rzeczy na raz przechodziło przez mój umysł, że w żaden normalny sposób nie byłam w stanie stwierdzić, co było ważne, a co nie. Nagle wpadło mi do głowy, by zadzwonić do swojej rodziny i dać im znać, że wszystko u mnie było w porządku, oczywiście nie licząc niewielkiego wypadku. Sięgnęłam po swój telefon i wybrałam odpowiedni numer. Kiedy przycisnęłam zieloną słuchawkę z komórki nie wydobyły się sygnały; automatyczny głos przekazał mi informację, że nie mam możliwości wykonywania połączeń poza granicę. Zrezygnowana zamknęłam oczy i zasnęłam.
Obudziłam się po kilkunastu, może kilkudziesięciu minutach. I nie do końca sama się obudziłam, zostałam obudzona przez dość głośne pukanie do drzwi. Potwornie ziewając zwlekłam się z łóżka i pociągnęłam za klamkę. Kiedy oczy wyostrzyły obraz dokładniej przyjrzałam się stojącej postaci. Była to Bella.
- Przyszłam sprawdzić jak się czujesz – uśmiechnęła się i bez pytania weszła do środka, zamykając za sobą drzwi. Zdziwiona powlekłam się za nią.
- Jest już lepiej, dzięki – odpowiedziałam zmieszana. – Która jest godzina?
- Za chwilę dochodzi szesnasta – zerknęła na mnie. – Co jest między tobą a Dymitrem?
- My ee – to pytanie wytrąciło mnie z tropu. Co jej miałam powiedzieć? Przystawił się do mnie na siłowni, potem wziął mnie do siebie i na sam koniec kazał mi lecieć ze sobą na zajebiście drogie wakacje? – No, my się ten, przyjaźnimy.
- Aha.
Odwróciłam się tyłem by ukryć niewielkie rumieńce, które pojawiły się na mojej twarzy. Kucnęłam przed nierozpakowaną torbą i zaczęłam przeglądać ubrania, które wzięłam ze sobą. Mieliśmy grupowo iść na obiad i chciałam jakoś ładnie wyglądać. Wyciągnęłam dwie sukienki i położyłam je przed sobą.
- Weź tą po lewej – odezwała się Bella. Skinęłam głową i kiecka leżąca po prawej wylądowała z powrotem w środku. – Widzimy się na dole.
W momencie kiedy usłyszałam trzaśnięcie drzwiami ściągnęłam z siebie aktualnie noszone ubrania i narzuciłam sukienkę. Prosty kawałek materiału z kwiatami z dość sporym dekoltem i rękawkami. Ułożyłam włosy i zadowolona zeszłam na dół. Przywitałam się z obecnymi tam ludźmi i usiadłam na krześle, obok którego po chwili pojawił się Dymitr.
- Widzę, że już ci lepiej – skomentował. – Ładna sukienka.
- Dziękuję – uśmiechnęłam się. – Ładna koszula.
Spojrzał na mnie jak na wariatkę, ale już się nie odezwał. Chwilę później kelnerzy przywieźli nam jedzenie. Dookoła rozległy się głośne rozmowy i brzdęk sztućców.
- Smakuje ci? – zapytał Dymitr zerkając ciekawsko na mnie. Zdawało mi się, że spojrzał w mój dekolt, ale nie zareagowałam na to. Przytaknęłam na jego pytanie. Bez słowa dokończyłam swój posiłek, który swoją drogą był świetny, a potem na stołach pojawiły się desery. Mimo, że byłam już pełna złapałam za pucharek lodów i ze smakiem zjadłam posiłek.
Siedzieliśmy w restauracji już drugą godzinę nadal rozmawiając i jedząc. Po jakimś czasie część towarzystwa zaczęła rozchodzić się do swoich pokoi. W pewnym momencie ja i Dymitr zostaliśmy sami. Porozmawialiśmy na kilka błahych tematów, a po kilkunastu minutach odeszliśmy od stołu i ruszyliśmy na górę do swoich apartamentów. Skorzystałam z okazji i przebrałam się w coś innego. Ściągnęłam z siebie wszystko co na sobie miałam, nie licząc oczywiście majtek. Na górę założyłam koszulkę Dymitra, którą dostałam od niego po kąpieli w basenie, a po chwili naciągnęłam na siebie dżinsowe spodenki. Z lekkim uśmiechem wyszłam z pokoju i zapukałam do drzwi mężczyzny. Chwilę później otworzył je i zaprosił mnie do środka.
- Czy mogłabym skorzystać z twojego telefonu? Mój nie pozwala dzwonić mi za granicę, a chciałabym skontaktować się z rodzeństwem.
- Jasne, nie ma problemu – podał mi komórkę, zerkając ciekawsko na mnie. Wybierając numer skierowałam się na balkon i wcisnęłam zieloną słuchawkę. Pierwszy sygnał, drugi i trzeci. Po kilku kolejnych odezwał się głos automatycznej sekretarki ze słynnym „po sygnale nagraj wiadomość”. Zrezygnowana wróciłam do środka i odłożyłam telefon na stolik, a sama usiadłam obok urządzenia na blacie i zerknęłam na Dymitra.


Dymitr?

15 sie 2020

Od Anastasi CD Dymitra

- Zabieram Cię na wyspę Uhet – zaczął. -  Jest to jedna z największych wysp oddalona 2000 kilometrów od naszego miasta. Jest górzysta, a jej największy szczyt ma 529 metrów nad poziom morza. My będziemy zamieszkiwać zachodnie wybrzeże, gdzie znajduje się dużo piaszczystych plaż. 
- Czyli dobrze celowałam, że to będzie morze – odparłam.
- Tak – przytaknął.
- Jak tam dotrzemy? – skoro miał mnie wziąć w jakieś obce miejsce powinien chyba mi powiedzieć w jaki sposób się tam znajdziemy.

10 sie 2020

Od Anastasi CD Dymitra


- Nie, czekałem na ciebie – odpowiedział, lustrując mnie wzrokiem od góry do dołu.
- No to jestem – odparłam. Zerknęłam na Dymitra, który siedział w bezruchu i definitywnie nad czymś myślał.
- Co tam jest ciekawego w tym oknie, że tak siedzisz i patrzysz? – uniosłam brew i założyłam ręce pod piersiami.
- Nic, cały czas chodzą za mną problemy z pracy – odpowiedział i wstał. Nałożył sobie na talerz kilka sajgonek, a ja idąc jego tropem zrobiłam to samo. Zajrzałam jeszcze do lodówki i wyciągnęłam z niej słodki sos chili. Nie zastanawiając się dłużej nałożyłam go sobie odrobinkę i zamoczyłam w niej jedną sajgonkę.

8 sie 2020

Od Anastasi CD Dymitra


- Jestem aż taki straszny? – zapytał mężczyzna, kątem oka zerkając na mnie. Spojrzałam na Dymitra nieco zaskoczona; jego pytanie wprawiło mnie w osłupienie.
- Nie – odpowiedziałam.
- Rozluźnij się – stwierdził.
Przez pozostałą część drogi nie odezwaliśmy się do siebie ani słowem. Z przejęciem rozglądałam się przez szybę w drzwiach, podziwiając nieodkrytą przeze mnie część miasta. Nie pasowałam do takiego miejsca, mój prostacki wygląd i zachowanie totalnie nie nadawały się do mieszkania w bogatej dzielnicy. Po kilku minutach dojechaliśmy do willi należącej do Dymitra. Była dość spora w porównaniu do domu, w którym aktualnie mieszkałam. Mężczyzna był bogaty, obrzydliwie bogaty. Czemu ktoś taki jak on zwrócił uwagę na kogoś takiego jak ja?

Od Anastasi CD Dymitra


- Daleko ta kawiarnia? – usłyszałam obok siebie głos towarzyszącego mi mężczyzny.
- Nie, jakieś dziesięć minut – odparłam.
- Jedziemy czy spacerujemy?
- Możemy się przejść – zaproponowałam.
- Jasne, jestem jak najbardziej za tym – podniosłam lekko brew ze zdziwienia. Skoro odpowiada mu spacer to po co w takim razie zadaje tyle pytań? Może z grzeczności?

5 sie 2020

Od Anastasi CD Dymitra


Jak to miałam w zwyczaju, swój dzień rozpoczęłam od wstania o nieludzkiej dla niektórych ludzi godzinie. Słońce wisiało już nad horyzontem, a ja starałam się przygotować śniadanie dla rodzeństwa, jednocześnie nie budząc ich. Nie było to łatwe zadanie, każda szafka inaczej reagowała na mniejszą lub większą siłę. Musiałabym kiedyś je naprawić, jednak pieniądze były ciągle potrzebne na aktualne wydatki. Może wyjściem byłby napad na bank albo rozkręcenie jakiegoś nielegalnego biznesu. 

3 sie 2020

Anastasia Francesca Padilla

Źródło: Pinterest, osoba na zdjęciu to Tashi Rodriguez.
Motto: Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać.
Imię: Tradycją rodziny Padilla było nadawanie dzieciom takich samych imion jakie niegdyś nosili nieżyjący już przodkowie. Pierworodna córka Dakoty oraz Samuela dostała dwa imiona: pierwsze po prababci, czyli Anastasia, drugie po dalekiej kuzynce ojca – Francesca. Kobieta najczęściej przedstawia się jako Ana.
Nazwisko: Należące niegdyś do słynnego przywódcy gangów, który zginął w czasie obławy policyjnej, do dzisiaj potrafi przywołać dreszcze na samo wspomnienie. Anastasia z niewielką dumą odziedziczyła nazwisko Padilla.
Wiek: Od dnia jej urodzenia minęło 21 lat.
Data urodzenia: 14 kwietnia.
Płeć: Kobieta.
Miejsce zamieszkania: Dość spora rodzina Anastasi ma w swoim dobytku dom, tzw. bliźniaka. Obydwie części wyglądają identycznie, jednak mieszkanie po lewej stronie należy do rodziców, a reszta do ich potomstwa.
Zaraz za drzwiami znajduje się niewielki korytarz wraz ze schodami prowadzącymi na kolejne piętro. Podłoga składa się z paskudnie zielonego linoleum, a ściany są żółto-pomarańczowe. Pod schodami znajduje się składzik na odkurzacz, miotły, mopy oraz inne środki czystości. Zaraz po prawej naprzeciwko wejścia na schody znajduje się kuchnia wyłożona paskudnymi kafelkami w kolorze sraczkowatym. Ściany po ingerencji Anastasi są szare, jednak meble, zakryte pierwszą lepszą tapetą złapaną w sklepie budowlanym, są koloru miętowego we wzorki. Prawie na środku pomieszczenia stoi wysepka zrobiona z kuchenki i dwóch blatów. Dalej stoi duży stół będący w stanie pomieścić przy sobie nawet piętnaście osób. Z korytarza można dostać się jeszcze do dwóch pomieszczeń: łazienki wielkości 2 metry na 2 metry składająca się z niewygodnego kibelka, krzywo przykręconej umywalki, wiszącym nad nią lustrem i niewielką kabiną prysznicową, oraz do salonu, w którym jest stara rozkładana kanapa i dwa rozkładane fotele. Na ścianie wisi ponad trzydziestocalowy telewizor, pod którym stoi szafka na wszystko – kable, ładowarki, leki, słodycze, obrusy i gry planszowe. Całość dopełnia paskudny dywan w czerwono-zielone wzorki, który prawdopodobnie pamięta czasy pra-pra-pra-pra-pra-babki.
Na piętrze mieszkania znajduje się pięć sypialni oraz dwie łazienki identycznie umeblowane jak ta na dole. Wcześniej wspomniane pokoje zostały rozdzielone ósemce rodzeństwa: Anastasia oraz najstarszy brat Adrius zajmują dwa z nich powstałe z podziału jednej wielkiej sypialni. W pokoju Any stoi łóżko z szufladami, spora szafa z lustrem oraz biurko, na którym stoi sporo książek, a także laptop. Pozostałe trzy pokoje rozdzielone są pomiędzy szóstką najmłodszych dzieciaków – pierwsza po lewej sypialnia należy do sióstr bliźniaczek, Livii oraz Rufii, kolejna do Muliera oraz Citrio, ostatnia do Petrusa oraz Romanusa. W każdym pokoju stoi łóżko piętrowe, duża szafa, dwa biurka oraz inne szpargały.
Dookoła budynku znajduje się wysokie ogrodzenie, gdzieniegdzie rosną jakieś kwiatki, między nimi jest piaskownica oraz huśtawki. Obydwie części domu oddziela ogrodzenie.
Orientacja: Heteroseksualna.
Praca: bloggerka kulinarna.
Charakter: Początek życia Anastasia widziała wyłącznie w szarych barwach. Była bardzo wycofanym dzieckiem, idealnym określeniem opisującym dziewczynkę jest aspołeczna. Starała się unikać przebywania w większych grupkach, trzymała się z boku i była ponadprzeciętnie cicha. Nie przysparzała problemów, bardzo szybko się usamodzielniła i starała się radzić sobie sama. Zadania wykonywała z pomocą starszego brata, nie marudziła, kiedy coś ją bolało. Potrafiła otworzyć się jedynie przed swoim przyjacielem, Tonym.
Wszystko zmieniło się, kiedy Anastasia rozpoczęła edukację w szkole średniej. Grupka dziewczyn szybko wyłapała ją jako klasową cichą myszkę i z wielkim uparciem starały się podnieść jej pewność siebie, często wychodziły razem na miasto czy też spotykały się w swoich domach. One zachęciły dziewczynę do założenia bloga i dzielenia się swoją pasją. Od tamtej pory Anastasia jest otwarta, pewna siebie i ambitna. Nie boi się wyzwań, jest pomocna i bardzo opiekuńcza. Nie potrafi przejść obojętnie obok potrzebującego, jednocześnie jest ostrożna przy takich osobach. Brzydzi się oszustwem i kłamstwem. Zwykle słucha swojego instynktu i asertywnie odmawia, kiedy uznaje to za słuszne. Potrafi bronić własnego zdania, jednak jeśli wie, że gra jest niewarta świeczki, odpuszcza. Zdarzają się dni, kiedy zachowanie Anastasi wynika z jej aktualnego samopoczucia, bywa, że marudzi i narzeka, jednak nigdy nie zatrzymuje się w miejscu tylko prze do przodu, by stawać się lepszą osobą.
Hobby:
Gotowanie – wielką pasją Anastasi jest gotowanie. Odkąd ukończyła siódmy rok życia kuchnia stała się jej drugim pokojem. Jest bardzo kreatywna i świetnie dobiera smaki. Łącząc przyjemne z pożytecznym w wieku 18 lat została bloggerką, gdzie dzieli się swoim życiem i autorskimi przepisami.
- Ćwiczenia - Ana jest bardzo aktywną osobą. Dzień bez ćwiczeń jest dniem straconym. Dwa razy w tygodniu chodzi na siłownię, poza tym sporo jeździ rowerem.
- Robienie zdjęć - Anastasia ze względu na prowadzenie bloga ukończyła kurs fotograficzny, by zdjęcia dań nie wyglądały zbyt amatorsko.
Aparycja|
wzrost: 165 cm.
waga: 60 kg.
- opis wyglądu: Kolor skóry Anastasi można porównać do kawy z ogromną ilością mleka. Sporo osób posądzało ją o cotygodniowe korzystanie z solarium, jednak bliższe poznanie kobiety rozwiewało te plotki. Kobieta jest szczupłą osobą z zaokrąglonymi biodrami i średniej wielkości biustem. Na brzuchu powoli pojawia się zarys niewielkich mięśni. Ma mocno zarysowane obojczyki oraz nieco kościste ręce. Włosy Anastasi są czarne i kręcone, sięgają jej do ramion. Ma jasnobrązowe oczy.
pozostałe informacje: Na nadgarstku znajduje się niewielki tatuaż z symbolem nieskończoności.
głosKirstie Maldonado
Historia: Mówią, że dzieci są szczere do bólu. A te, które pochodzą z bogatych domów nie zważają na swoje słowa i czyny. Często traktują biedniejszych jak śmieci, perfidnie wyzywając ich, popychając czy podkładając nogę na korytarzu. Anastasia od samego początku edukacji, czyli od przedszkola, była grupowym popychadłem. Dziewczynka dzielnie to znosiła, do czasu kiedy do dzieci została przydzielona nowa opiekunka. Od razu wyłapała, że nazwisko Anastasi pochodzi od gangstera, z którym jej rodzina miała na pieńku. Zaczęło się od niewypuszczania jej do toalety. Kiedy niewielki pęcherz dziecka nie wytrzymywał i popuszczała, wychowawczyni publicznie ją wyśmiewała i wyzywała. Kiedy kobiecie nie wystarczał taki rodzaj zabawy często "sabotowała" obiady, które dostawała Anastasia, głównie przez dosypywanie ostrych przypraw. Inne dzieci były buntowane przeciwko niej, zabierały jej zabawki, a w piaskownicach rzucali w nią piaskiem. Dziewczynka robiła co mogła, by nie być w centrum uwagi, bawiła się sama w kącie i siedziała z dala od grupy na stołówce.
Pewnego dnia do Anastasi dołączył chłopiec, którego ona wcześniej nie widziała. Od razu złapali wspólny język. Tony, bo tak się zwał nowy przyjaciel dziewczynki, często stawał w jej obronie i wykazywał się ponadprzeciętną dojrzałością. On jako pierwszy poszedł zgłosić dyrektorce zachowanie opiekunki i innych dzieci. Odpowiedzialne za swoje zachowanie osoby poniosły konsekwencje, jednak Anastasia w dalszym ciągu była wycofana i bardzo cicha. Jedyną osobą, do której się odzywała był Tony. Razem poszli do podstawówki, a potem do szkoły średniej. Dzieci były nierozłączne, gdzie Ana tam i Tony, wspierali się nawzajem i każdy dzień spędzali razem. Dopiero od szkoły średniej nabrała więcej pewności siebie. Zyskała kilku znajomych, w pewnym momencie była bardzo popularna, zwłaszcza kiedy otworzyła bloga. Po zakończeniu edukacji została w domu rodzinnym i opiekuje się młodszym rodzeństwem.
Rodzina: Familia Anastasi jest ogromna. Każde z jej rodziców pochodzi z rodzin wielodzietnych i sami mają liczne potomstwo. Do najbliższej rodziny kobiety zaliczają się:
- Ojciec Samuel – 45 letni mężczyzna. Nigdy nie okazał większych uczuć swojej rodzinie. Facet przez większość swojego życia był alkoholikiem i ćpunem, dopiero kiedy żona urodziła mu czwarte dziecko nieco się ogarnął. Co weekend imprezuje i zdradza matkę Isabelle, która udaje, że tego nie widzi.
- Matka Dakota – 43 letnia kobieta. Urodziła ósemkę dzieci, jednak nigdy się nimi nie zajmowała. Wyszła za Samuela głównie dla pieniędzy i nie dostrzega jego zdrad, gdyż żyje jej się wygodnie na jego koszt.
- Brat Adrius – 25 letni mężczyzna. Rodzice nie ukrywali, że jest niechcianą wpadką, która popchnęła ich do bardzo młodego ślubu. Adrius bardzo szybko się usamodzielnił i wraz z Anastasią dbają o resztę rodzeństwa.
- Siostry Livia i Rufia – 9 letnie bliźniaczki. Są nierozłączne, ubierają się niemalże identycznie. Traktują Anastasię jak matkę i biorą z niej przykład, jednak są leniwe i nie lubią sprzątać.
- Bracia Mulier i Citrio – 7 letni bliźniacy. Mimo, że kochają siebie nad życie ciągle się kłócą i wdają w bójki, jednak gdy ktokolwiek obraża jednego z nich bez zastanowienia stają w swojej obronie.
- Bracia Petrus i Romanus – 5 letni bliźniacy. Są bardzo grzeczni i nie sprawiają problemów. Chętnie się uczą, bawią i pomagają przy porządkach domowych.
Partner: Brak.
Potomstwo: Brak.
Ciekawostki:
- Pierwszą pracę Ana podjęła w wieku 16 lat, by zarobić na wymarzony przez siebie aparat i mikrofon. Pracowała 2 lata zanim udało jej się uzbierać pieniądze.
- Od przedszkola przyjaźni się z Tonym, starszym o dokładnie o jeden dzień. Są nierozłączni i wiedzą o sobie dokładnie wszystko, jednak odkąd mężczyzna znalazł swoją drugą połówkę rzadziej się widują; głównie kontaktują się przez komunikatory.
- Anastasia nienawidzi fast-foodów i czarnej herbaty.
- Jej ulubione dania to sushi i burrito.
Inne zdjęciax x x
Zwierzęta: Jedno nieduże akwarium z różnymi gatunkami ryb oraz kot, dachowiec, który przyplątał jej się do ogródka kilka lat temu. Nie ma konkretnego imienia, Anastasia często woła na niego „Sierściuch” czy też „Mruczek”.
Pojazd: Dobytek Anastasi składa się z różowego roweru miejskiego oraz Abartha 500 w kolorze limonkowym.
Kontakt: Komentatorka (hw) | Kᴑϻɛɴᴛᴀᴛᴑᴙᴋᴀ#2670 (dc)