Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Valerio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Valerio. Pokaż wszystkie posty

27 lip 2020

Od Valerio cd. Lucille


            Spojrzałem na dziewczynę z lekko uniesioną brwią, po czym zaśmiałem się cicho. Rzuciłem okiem na torbę, widziałem że telefon leżał w innej pozycji, jednak nie zwróciło to zbytnio mojej uwagi. Nawet jeśli dziewczyna zaglądała tam, nie znalazłaby nic ciekawego. Przez jakiś czas wydawałem jej polecenia, czasami pokazując ćwiczenie, kiedy nie wiedziała do końca jak je wykonać. Następnie, wyjąłem z torby teczkę a z niej białą kartkę A4 i podałem ją dziewczynie.
            - To zestaw ćwiczeń, które będziemy wykonywać następnym razem. Zapoznaj się z nimi, aby nie było niespodzianki. Jeśli będziesz miała trudności, dzwoń. Na samym dole kartki jest mój numer. Odbieram tylko do godziny osiemnastej, potem wyłączam komórkę.
            Opuściłem dom dziewczyny równie szybko co się tam pojawiłem. W drodze do samochodu, zerknąłem na telefon i zakląłem w duchu. Czy oni naprawdę nie mogą nic zrobić dobrze? Siedząc w aucie i jadąc już w kierunku magazynów zadzwoniłem do Nicolasa.

12 lip 2020

Od Valerio do Lucille


            Z samego rana, siedziałem w salonie oglądając porane wiadomości. Kilka porwań, jedno zabójstwo oraz pięciu skazańców, który dostali dożywocie. Nic ciekawego. W pewnym momencie na moje kolana wskoczyła Harriet.
            - Tato, pojedziemy dziś do parku? Obiecałeś! – Westchnąłem. Dziewczynka nie rozumiała, że nie mogę tak po prostu wychodzić z domu. Zbyt wielu ludzi na mnie polowało.  
            - Wiem Harr, ale to nieco skomplikowane. Pojedziesz z Patrickiem dobrze? Tata ma dziś dużo pracy. – Pogłaskałem ją po głowie, uśmiechając się przepraszająco. Dziewczyna posmutniała.
            - Zawsze masz dużo pracy… - powiedziała po czym zeszła na ziemię i ruszyła do swojego pokoju jak podejrzewałem. Westchnąłem, po czym dostrzegając godzinę, ruszyłem do sypialni aby się przebrać. Miałem ważne spotkanie.
            Ubrałem się w granatową, prawie czarną koszulę, oraz czarne jeansy. Na nadgarstku miałem swój nieśmiertelny zegarek, a na szyji nieśmiertelnik. Poprawiłem jeszcze włosy a wychodząc z domu, zaszedłem do pokoju córki i pocałowałem ją w czoło. Nie oderwała nawet wzroku od komputera.
            - Co mówiłem ci o pisaniu na czatach? – Dziewczynka wyłączyła okno z stroną na której pisała, aby zacząć przeglądać filmiki. Westchnąłem i wyszedłem z domu, wsiadając do samochodu.
            Jadąc do lokalu, który od kilku lat był moją własnością, miałem delikatne wyrzuty sumienia. Robiłem co mogłem, aby Harriet miała wszystcko, a jednoczesnie nie mogłem sobie pozwolić na spędzanie z nią czasu. Co prawda, często odstawiałem ją do dziecków, jednak nie zawsze mogłem sobie na to pozwolić.
            Pojawiając się pod klubem, ludzie przed nim dosłownie się rozstapili. Zakładając okulary przeciwsłoneczne, wysiadłem z pojazdu i ruszyłem w kierunku drzwi. Kiedy znalazłem się wśrodku, było pusto. Jedynie ekipa sprzątająca oraz kilku ochroniaży. Znalazłem się na tarasie widokowym, gdzie siedział już niejaki Eliot. Nie znałem jego imienia, jednak interesy prowadziliśmy już od dawna.
            - V, twój brat Jason jest coraz bardziej rozpoznawalny. Jesteś pewny, że nie sypnie twoich interesów? – Wywróciłem oczami.
            - Jas to dobry chłopak, poza tym, trzyma się z dala. Chce żyć w inny sposób, nie ma powodu aby miał nas wsypać. Tak naprawdę, nie mamy kontaktu od długiego czasu. – Eliot pokiwał głową, upijając Wisky. Wiedziałem, że to on wysłał swoich ludzi aby pilnowali, czy mój brat nie wygada nic o naszych nielegalnych interesach.
            - Lubię cię V, ale musisz uważać. Ludzie od Cezara chcą zagarnąć teren, twój teren. Nie chcę żeby coś ci się stało. Tobie albo Harriet. Uważaj na siebie przyjacielu, zawsze możesz liczyć na moich ludzi.  – Podsunął pod mój nos walizkę z pieniędzmi – A to za towar. Chłopaki mieli dopłacić aby było równo.
            - Miło robi się z tobą interesy Eliot. Też uważaj na siebie, dzwoń, moi chłopcy staną za tobą murem.
            Pożegnałem się z mężczyzną. Nasze spotkanie nie trwało długo, miałem zlecenie jako trener personalny. W samochodzie miałem już ubrania na zmianę, oraz całą torbę sportową. Co prawda, tego dnia nie miałem treningu, a jedynie spotkanie z pewną rodziną, który wynajęli moje usługi dla swojej córki.
            Kiedy podjechałem pod dom – po drodze, odstawiłem swojego szofera, a na miejsce dojechałem już sam – założyłem na siebie czarny podkoszulek. Podjechałem pod bramę, a ta otworzyła się. Już wcześniej rozmawiałem z tymi ludźmi – podałem im markę i kolor mojego samochodu.         
            Wysiadłem z pojazdu i skierowałem się prosto do drzwi wejściowych. Zadzwoniłem dzwonkiem, po czym stałem tam chwilę. W tym czasie przyszła do mnie wiadomość od Patricka, że Harriet świetnie bawiła się w parku. Uśmiechnąłem się. Kiedy chowałem telefon, drzwi otworzyła mi dziewczyna, średniego wzrostu, o nieco ciemniejszej karnacji oraz brązowych włosach.
Lucille?

16 maj 2020

Valerio Cordian Hamilton

Źródło: Nieznane, najpewniej Pinterest.
Motto: "Strach najgorszym wrogiem jest, mówił ojciec chcąc mnie strzec. nie ulegaj nigdy mu, bo sprowadzisz tylko śmierć"
Imię: Mężczyzna dumnie nosi imiona Valerio Cordian, jednak najczęściej posługuje się Valerio, a jeszcze częściej zwyczajnym V. Jego imię to tajemnica, jeśli on sam jej nie zdradzi, nie licz na to, że poznasz je od kogoś innego. 
Historia jego imienia nie jest zbytnio ciekawa, ot jego rodzice nie mogli pogodzić się z dziadkami chłopaka jak nazwać pierworodnego syna, który miał być prawowitym spadkobiercą oraz następcą ich ojca. Na samym początku nazywano go Cordian, potem Valerio, aż któregoś dnia, dziadek chłopaka stwierdził, że Valerio Cordian będzie najlepszym kompromisem. Wszyscy przystali na ten pomysł, jednak z czasem, oraz upływem lat, sam chłopak poprosił, aby nazywano go po prostu V. 
Nazwisko: Cóż, jeśli chodzi o nazwisko. Brzmi ono Hamilton, jednak wątpliwa jest możliwość, że ktoś zwróci się do niego po nazwisku. Znają je wszyscy, jednak nikt nie wie, że należy ono do niego. Noszone po ojcu, jest niezwykle pielęgnowane przez mężczyznę, który z dumną uśmiecha się na samą myśl, że jest jednym z Hamiltonów. 
Wiek: V przeżył już 25 wiosen. 
Data urodzenia: 05.06
Płeć: Mężczyzna.
Miejsce zamieszkania: Valerio zamieszkał w rodzinnym domu, wraz z swoją nieślubną córką - Harriet. Co prawda, dziewczyna miała mieszkać z matką, kiedy jednak ta zmarła, na łożu śmierci powiedziała córce o ojcu. Od tamtej pory, dziewczyna mieszka z swoim ojcem w olbrzymiej, nieco ponurej posiadłości. Dom składa się z piwnicy, parteru, oraz piętra. Znajduje się w jednej z najbogatszych dzielnic Avenley. Znakiem rozpoznawczym, jest wysoki murowany płot obrośnięty bluszczem, oraz brama z olbrzymim "H" na jej środku. W dwóch garażach, najczęściej stoją opancerzone oraz kuloodporne samochody, a wokół posiadłości kręcą się strażnicy, z poleceniem zabicia każdego, kto wkroczy na posesję bez powodu. Parter budynku to olbrzymi salon oraz jadalnia w jednym, a za akwarium, któe robi za ścianę - znajduje się kuchnia. Na piętrze znajdują się trzy łazienki, sala kinowa oraz sypialnie zarówno V jak i Harriet, ta jednak rzadko bywa w domu, oraz jedna gościnna, która dawniej była pokojem jego młodszego brata Jest tu też gabinet mężczyzny. Cały dom utrzymany jest w chłodnej kolorystyce, przeważa tu biel oraz czerń. 
Tymczasem, zawartość piwnicy jest tajemnicą. 
Orientacja: Zdecydowanie Heteroseksualny.
Praca: Valerio od lat ukrywa swoje prawdziwe zajęcia pod przykrywką pracy jako trener personalny. 
Charakter: Życie to olbrzymia walka. Żeby przeżyć, musisz walczyć, żeby walczyć musisz umieć trzymać broń i odpierać ataki innych. Nigdy nie mów po czyjej stronie stoisz, to darmowa amunicja dla twoich wrogów. Tym krótkim wstępem warto zaznaczyć, że właśnie takie jest podejście do życia V. Mężczyzna jest niezwykle nieufny oraz zdystansowany do obcych osób, dopóki nie pozna ich zamiarów. A to nie zajmuje mu długo. Wystarczy pstryknięcie palcami, abyś właśnie ty był jego kolejnym celem. Będzie miał twoją teczkę z każą informacją, z zdjęciami twojej rodziny oraz najmniejszymi ciekawostkami na twój temat. Valerio uwielbia mieć władze, a jeśli chcę, to ją ma. Potrafi owinąć cię sobie wokół palca, on zaklaszcze, a ty zaczniesz tańczyć. Życie nauczyło go, że nie warto okazywać litości – nie w świecie kiedy każdy patrzy na czubek własnego nosa.Hamilton od zawsze walczył o swoją pozycję. Ojciec powtarzał mu, że nie powinien się bać, że strach jest zły, a emocje mu towarzyszące mogą sprowadzić tylko sprowadzić rzeź, płacz i śmierć. Mężczyzna stosuje się do tego, co radził mu Alexander. Uczył tego swojego brata, uczy też swoją córkę. Cichy, czasami przerażający. Rzadko się odzywa bez potrzeby, analizuje każde słowo, wie kiedy powiedzieć komplement, a kiedy wygarnąć komuś jego błędy. A błędy, mogą być darmową amunicją dla wrogów. Dlatego, każdy plan Valerio jest idealnie dopracowany. Tu na światło dzienne wychodzą kolejne cechy. Perfekcjonizm, oraz spokój ducha w trudnych sytuacjach. Valerio, mimo złej sławy nie jest jednak potworem. Jako ojciec, jest czuły oraz wiecznie uśmiechnięty. Zabiera swoją córkę na różne wycieczki, kiedy ta przesiaduje w domu. Nie ukrywa jednak, że na rękę jest mu to, że dziewczyna częściej przebywa u dziadków, z którymi V mimo wszystko ma dobry kontakt. Crystal i George Brown uważają go za syna, zupełnie tak jakby on i ich córka byli co najmniej po ślubie. Prywatnie, przy przyjaciołach Valerio wcale nie różni się od młodszej wersji siebie, z czasów kiedy jego jedynym zmartwieniem była szkoła i to, że jego młodszy brat krąży przy nim niczym pies.Często się uśmiecha, oraz żartuje. I nie, nie nosi przy sobie broni w każdej sytuacji. Co prawda, ma ją w samochodzie, ale nie przy sobie. Wielu ludzi mówi, że Valerio zakłada maski – co jest prawdą w stu procentach. Jego maska nieczującego nic gangstera pęka, kiedy tylko widzi, jak jego córka płacze, czy kiedy śmierć grozi komuś niewinnemu. Mimo wszystko, naprawdę potrafi być okrutny, niestety, właśnie taki jest najczęściej. Valerio został zupełnie sam, stracił matkę, ojca oraz brata dla którego zawsze chciał najlepiej na świecie. Przed narodzinami Harriet, mężczyzna spędzał czas w barach,klubach oraz na wiecznym strzelaniu na strzelnicy.Do tego, na jego koncie można znaleźć mnóstwo morderstw. Zwykle, byli to niewygodni dla niego ludzie. Sam Valerio nie czuje wyrzutów sumienia za osoby, które zabił. Uważa, że to naprawdę dobra decyzja, a przekonanie go, że jest inaczej jest niewykonalne. Mężczyzna jest bardzo pewny siebie, jednak każdą porażkę przyjmuje w ciszy i spokoju. 
Hobby: Boks, wyścigi. Najbardziej jednak interesuje się sportem, a dokładniej sztukami walki. 
Aparycja|
- wzrost: 190 cm.
- waga: 80 kg
- opis wyglądu: Valerio jest atrakcyjnym mężczyzną, on sam doskonale to wie i nie ukrywa, że najczęściej po prostu nie musi się nawet starać o kobiety. Jak on to mówi, same wskakują mu do łóżka. V ma dobrze zarysowaną, kwadratową szczękę, dość pełne usta, jednak nie odbiegają od normy, prosty nos oraz nieskazitelnie niebieskie oczy. Jego uśmiech potrafi zwalać z nóg, jeśli nie jest się przyzwyczajonym do jego uroku osobistego. Jasna cera idealnie kontrastuje z czarnymi niczym heban włosami. Nieco dłuższe z przodu, opadające na twarz i nieraz zakrywające oczy mężczyzny, z tyłu krótsze. Czarne tatuaże pokrywające jego ciało przyciągają uwagę. A jeśli mówimy już o ciele - cóż, nie można odmówić mu, że jego ciało to kolejna z zalet jego wyglądu. Szczupły, z dobrze zarysowanymi mięśniami, do tego dodając jego wzrost. Czasami można spotkać na jego twarzy kilkudniowy zarost, jednak nie jest to częsty widok. 
Co do ubioru - V ubiera się różnie. Po domu chodzi w dresach oraz koszulkach, czasem bez nich, potrafi wyjść tak też do sklepu czy na miasto. Najczęściej jednak można dostrzec go w białej, czarnej lub granatowej koszuli, czarnych jeansach oraz adidasach. Nigdy nie nosi marynarki.
- pozostałe informacje: Posiada mnóstwo tatuaży, tak naprawdę zdobią jego ciało od kiedy skończył piętnaście lat i cały czas pojawiają się nowe.
- głos: Niski, ochrypnięty głos, jednocześnie bardzo melodyjny. Jego brzmienie jednak może wzbudzić uczucie niepokoju. 
Historia: Valerio Cordian Hamilton, jest pierwszym synem Alexandra i Angeliki Hamilton. Kobieta zmarła kiedy ten miał trzy lata, dokładniej w dniu kiedy narodził się jego młodszy brat - Jason. Ojciec chłopców nie załamał się, pracował aby utrzymać swoje dzieci, w między czasie zakochał się ponownie. V jednak miał mu o za złe. Cały czas wypominał ojcu, że jego matka zmarła a on zupełnie o niej nie pamięta - co było prawdą. Valerio przez długi czas kłócił się z ojcem, jednocześnie będąc najlepszym bratem na świecie dla Jasona. Kiedy jednak Alexander zmarł, a jego żona zabrała wszelkie pieniądze i uciekła, starszy Hamilton musiał utrzymać siebie i brata. Zaczął obracać się w podejrzanym towarzystwie, sprzedawał narkotyki oraz rzucił szkołę.
Jason za to nigdy nie popierał takiego zachowania. Kiedy dowiedział się o pracy Valerio, nie mieszkał z nim już. W czasie kiedy Jason zerwał z nim kontakty, ten stał się jednym z największych mafiozów. W między czasie poznał kobietę, która zaszła z nim w ciążę. Teraz, jego pięcioletnia córka mieszka z nim, on jednak od samego początku zaznaczył, że nie będzie jej zmuszał do pójścia w jego ślady.
Rodzina: 
Jason Hamilton - Młodszy brat Valerio. Mężczyźni są ze sobą skłóceni od dnia pogrzebu ich ojca. Jason znienawidził brata po tym, jak ten zszedł na zupełnie złą drogę, sprawiając że ich nazwisko stało się symbolem bólu oraz śmierci. Nie utrzymują ze sobą kontaktu, mimo to, Valerio cały czas pamięta czasy dzieciństwa oraz to, jak bardzo jego młodszy brat go podziwiał. Jason poszedł w swoją stronę, całkowicie odwracając się od starszego brata oraz od jego interesów. W dniu kiedy się rozstawali, starszy z braci Hamilton obiecał, że nie będzie go szukał, dopóki ten sam nie zechcę wrócić. Od tamtego dnia, minęło już pięć lat, a V nadal wywiązuje się z obietnicy. 
Harriet Hamilton - Brown - Pięcioletnia córka Valerio. Dziewczynka nie znała swojej matki, zanim ta skończyła rok kobieta zmarła na nowotwór. Mimo to, doskonale wie co się stało z matką. V nie ukrywa przed córką niczego. Dziewczynka, mimo że doskonale zdaje sobie sprawę, że Valerio i jej mama po prostu spłodzili ją przez przypadek, jest bardzo przywiązana do swojego ojca. Mają bardzo dobre kontakty. a sama Harriet bardzo lubi spędzać czas z innymi. Zawsze wszędzie jej pełno, a sam V porównuje ją do swojego młodszego brata Jasona. 
Partner: Obecnie nie ma nikogo, nie szuka również partnerki.
Potomstwo: Owszem, V ma córkę - Harriet w tym momencie ma pięć lat, jednak często przebywa u dziadków, rodziców swojej matki.
Ciekawostki: W wieku czternastu lat, uciekł z domu i przeżył na ulicach Avenley River tydzień, zanim jego ojciec go znalazł. 
Inne zdjęcia: -
Zwierzęta: Pies który znajduje się w posiadłości to Doberman o imieniu Huracan. Pies jest z V już długo, przez co mężczyzna bardzo się do niego przywiązał. 
Pojazd: W garażu mężczyzny można znaleźć dwa samochody, które należą do niego i tylko do niego. Jest to Lamborgini Huracan oraz Porshe Panamera.
Kontakt: reflectionistka.gmail.com