Minąłem dział z karmami, pomyślałem oczywiście czy jeszcze mam w domu karmę, ale uspokoiłem tą myśl, bo dopiero co dużą paczkę kupiłem, kolejny dział ze smyczami i obrożami, tego nie trzeba, zabawki i środki do pielęgnacji, w sumie może wezmę szczotkę? Ta co mam jest jeszcze ok, tylko, że zbiera mało włosów i Sully gubi ich niemiłosiernie dużo. Chwyciłem w ręce opakowanie ze szczotką, która miała metalowe zęby. Z tyłu przeczytałem krótki opis, który zapewniał o swojej doskonałości i skuteczności. Czemu nie, pomyślałem, wypróbuje.