Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julien&Chanel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julien&Chanel. Pokaż wszystkie posty

31 paź 2020

Od Juliena cd. Chanel

Może się jednak pomyliłem, co do oceny dziewczyny. Jest nieznośna. I już zaczęła rzucać rozkazami, jakbym miał się za moment ukłonić i z delikatnym prychnięciem zgodzić na współpracę. Właśnie dlatego, że to mój ogród, mam zasadniczą przewagę. Wcale nie będzie mi przykro, jeśli zauważyłby ją dozorca i zgłosił właścicielom obecność niepożądanej osoby na ich terenie. A i nawet sam bym go z uprzejmością poinformował.
Owszem, łączyła nas wspólna chęć ucieczki przed niechybnym końcem naszego poczucia komfortu na tym obiedzie, ale nie po to z niego uciekam, aby wysłuchiwać żądań ledwo co poznanej kwiaciarenki macochy pod groźbą tak irracjonalnego szantażu, jakim był krzyk.

16 paź 2020

Od Chanel cd. Juliena

- Oni nie są przyzwyczajeni do odmów. Następnym razem naucz się bardziej asertywnie migać od sytuacji – jego słowa w połączeniu z wbitym we mnie spojrzeniem Juliena i jego kamiennym wyrazem twarzy wywołują we mnie mieszane uczucia. Nagle teraz mu się zebrało na błyskotliwe porady? Unoszę delikatnie kąciki ust, sama nie wiem czy bardziej w geście wykrzywienia czy nieco szyderczego uśmiechu.

15 wrz 2020

Od Juliena cd. Chanel

Nadal nie wiem, czyj to był pomysł, ale najwyraźniej nie należał on do najgłupszych - czy to ze strony Renee lub ojca - małej się najwyraźniej podoba. Może zbyt mocno odbieram to do siebie, pamiętając, jak sam musiałem koniecznie nauczyć się grać na jakimś instrumencie z powodu skrajnie idiotycznego widzimisię rodziny. Z resztą, choć udając totalny brak uwagi na to, co robią dziewczyny, muszę przyznać, że ta obca zdała test. Poznać można to po tym, jak sama Auburn ją traktuje. Jest miła i widać, że jej zależy. Jednak wisi nad nią nieprzyjemna chmura mojej świadomości, że wynajęła ją Renesmee, pracuje dla niej, nieważne, czy to za zgodą ojca, czy bez niej. To nie pozwala mi zaufać jej w żaden możliwy sposób, nawet jeśli na pierwszy rzut oka jej intencje wydają się szczere, a ona sama niewinna. Tak, sprawia takie wrażenie, ale miałem do czynienia już z takimi ludźmi. A tym bardziej kobietami.
W drzwiach pojawia się Renee, na początku przyglądając się grze, a potem przesuwa wzrok na mnie. Przez chwilę walczymy na spojrzenia. Nie zamierzam się ruszać z miejsca, ale wiem, że w końcu nadejdzie moment ponownej rozmowy, gdzie oczywiście zostanie mi wygłoszone, że się myliłem. Wszechwiedząca Renesmee nie odpuści takiej chwili, w której mogłaby mi udowodnić, kto jest lepszy.

9 sie 2020

Od Chanel cd. Juliena

Przenoszę niepewny wzrok pomiędzy rodzeństwem z wyraźną miną dezorientacji. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy moja obecność tutaj jest pożądana czy raczej przeciwnie. Miny i mowa ciała znajdującej się przede mną dwójki jeszcze bardziej zbija mnie z tropu, ponieważ wydają się mieć całkowicie odwrotne odczucia co do mnie i zaistniałej sytuacji. Dodatkowo z moim wyćwiczonym słuchem stwierdzenie, że podniesiony głos mężczyzny z korytarza należy do młodego mężczyzny, aktualnie stojącego kilka metrów ode mnie, nie jest najtrudniejszą rzeczą. Nie wiem co zrobić z tą informacją, co wywołuje u mnie niezręczny uśmiech i delikatne poprawienie się na krześle. Jestem w obcym domu, a każda godzina jest opłacana, więc teoretycznie sprzeciwienie się zrobienia tego, że co mi płacą spowodowałoby tylko, że sytuacja zrobiłaby się tylko bardziej niezręczna.

31 lip 2020

Od Juliena cd. Chanel

Staram się zetrzeć z dłoni resztki oleju silnikowego, smaru i całej reszty substancji osadzającej się na skórze o intensywnym, wdzierającym się do nosa, nieprzyjemnym zapachu. W tle, prócz głosu Brandona Flowers'a z zespołu The Killers w piosence Somebody Told Me, dało się słyszeć ciche mruczenie ekspresu do kawy, okupowanego obecnie przez Micky.
Praca po godzinach szła zbyt dobrze, jak na taką porę dnia, tym bardziej że byliśmy tylko we dwójkę. Właśnie może brak czynnika rozpraszającego było tym głównym powodem. Obydwoje skupialiśmy się na swoim. Ja nie byłem rozmowny, a Micky nigdy nie pytała o nic zbyt długo. Potrafiła się uprzykrzyć, ale w sumie to ją nawet lubiłem.
Światło telefonu przykuwa moją uwagę. Spoglądam na niego, nim wyświetlacz zdąży zgasnąć. Wiadomość od siostry, a gdy tylko widzę w treści imię macochy, uprzedzone napisanym wielkimi literami słowem "POMOCY" z trzema wykrzyknikami, wypuszczam głośno powietrze z płuc z niesmacznym skrzywieniem na twarzy. Nie muszę wgłębiać się w wiadomość, aby wiedzieć, że po raz kolejny coś wymyśliła.

12 lip 2020

Od Chanel do Juliena

Ciche słowa rozmowy płynącej z głównego pomieszczenia kwiaciarni wybijają moją uwagę od róż trzymanych przeze mnie. Kolec jednej z nich wbija mi się w opuszkę palca, wywołując wypłynięcie cichego pomruku z mojego gardła i dłoń przystawioną do ust, jakby za magicznym dotykiem różdżki, krew ociekająca po skórze miałaby zniknąć. Szybko przechylam głowę, krzywiąc się, jednak po chwili wracam do przygotowywania róż, o które poprosiła klientka. Podmuch wiatru wpadający przez uchylone okno w rogu pokoju wywołuje u mnie delikatny dreszcz, wydając się zbawieniem w tak upalny dzień jak dziś. Pod nosem nucę do melodii piosenki, która płynie z małego czarnego radia ustawionego na krańcu stołu, na którym pracuję.