Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serafina&Rayden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serafina&Rayden. Pokaż wszystkie posty

12 paź 2020

Od Serafiny cd. Raydena

 Otworzyłam oczy dość gwałtownie, tak samo gwałtownie jak praca moich płuc. Chwyciłam się odruchowo za głowę, lecz napotkałam tylko bandaże i plastry. Z wewnętrznej strony łokcia wystawała mi igła i długi kabel ciągnący się aż do kroplówki, którą trzymał jakiś facet. 
- K...kim pan jest? - zapytałam drgającym i przerażonym głosem. Mężczyzna wstał, na co zakryłam się po samą głowę kołdrą. 

10 paź 2020

Od Raydena cd. Serafiny

 Dochodziła piąta po południu. Przez okna wpadało do wnętrza mnóstwo światła, zapowiadających powolny koniec tego trudnego dnia. Główne korytarze komendy zdawały się być opustoszałe, zaś gabinety policjantów zamknięte i pozostawione w mroku. Sekretarki już nie biegały jak wściekłe z dokumentami, bądź kubkami świeżo zaparzonej kawy.

5 paź 2020

Od Serafiny do Raydena (16+)

 Białe światło oślepiało mnie coraz bardziej. Policjant stał nade mną, jakby nie wierzył mi w żadne moje słowa. Po trzygodzinnym przesłuchaniu nie miałam siły na nic i słowa zaczęły mi się mieszać. Mężczyzna uderzał palcami o stół i pił co chwilę, na pewno już, zimną kawę. 
- Powiedz mi jeszcze raz. Jak to się stało, że się tam znalazłaś? - zapytał i rozsiadł się wygodnie na krześle.